wtorek, 12 lutego 2008

Etap intro - wprowadzający do diety

Ok , to zaczynamy....

Oto jak w skrócie przedstawia się sytuacja. Mam nadzieję, że informacje te przydadzą się osobom nieznającym  języka angielskiego.

Intro jest etapem wprowadzającym do diety. Ma ogromne znaczenie. Służy pozbyciu się z jelit wszystkich niepożądanych mieszkańców, oczyszcza z wrogiej flory jelitowej.
Korzystając z książki BTVC opiszę proces jaki wtedy zachodzi.


Zdrowy organizm po spożyciu weglowodanów złożonych rozkłada je na dwułańcuchowe, a potem na proste. Dopiero te proste mogą zostać wchłonięte do krwioobiegu, przez co dotrzeć do wszystkich komórek ciała i je odżywić.
W przypadku jelit chorych okazuje się, że proces rozkładu węglowodanów nie przebiega prawidłowo i efekt jest taki, że niestrawione zalegają w jelicie cienkim, poczym wędrują do jelita grubego. Zalegając, tworzą pożywkę dla "złych" bakterii. Bakterie namnażają się niekontrolowanie mając ogromne zapasy pożywienia, a ich produkty wydalania (odchody) są wchłaniane do krwioobiegu i zatruwaja organizm. Dochodzi do utraty równowagi flory jelitowej. Zaczynaja panować "złe" bakterie, drożdze, czasem też pasożyty. Osłabia się układ immunologiczny.


Celem diety SCD jest przywrócenie równowagi w jelitach i wyleczenie procesu rozkładu pokarmów (trawienia) i wchłaniania.

Wszystkie szczegółowe informacje dotyczące diety SCD znajdziecie w następujących postach:
Dieta SCD pomocne informacje (klik!)
O diecie słów kilka (klik!)
Breaking The Vicious Cycle rozdział 8 (klik!)


Etap intro "zagładza" niepożądanych gości, a dalsze etapy diety odbudowują jelito i leczą.


Dlatego ogromnie ważne jest właściwe przeprowadzenie intro, aby mieć pewność, że zaczynamy leczenie w "pozamiatanym pokoju". Jak już wcześniej pisałam, po każdej wpadce zjedzenia rzeczy niedozwolonej, konieczne jest ponowne przeprowadzenie intro, aby nie hodować nowych "złych" bakterii.


Intro ma trwać nie krócej niż 2 i nie dłużej niż 5 dni. Dieta w tym czasie jest bardzo ograniczona, można jeść tylko kilka rzeczy, na szczęście w dowolnych ilościach.


MENU NA DIECIE INTRO:
  • -rosół z kurczaka
  • -rosół ze zmiksowaną marchewką
  • -rosół z kawałkami gotowanego kurczaka
  • -rosół z plasterkami marchewki
  • -rosół z kulkami ze zmiksowanego gotowanego kurczaka
  • -rosół z "makaronem" zrobionym z ubitego jajka usmażonego jak omlet, zrolowanego i pociętego w paseczki
  • -bulion ( jajko wbite na rosół)

    -placuszki z kurczaka (zmiksowany gotowany kurczak wymieszany z ubitym jajkiem smażony na placuszki)
  • -duszony kurczak
  • -duszony indyk
  • - duszona polędwica wieprzowa
    - rosół z wołowiny
  • - rosół z wołowiny z kuleczkami zmielonej wołowiny

  • Jajka : jajecznica, na twardo, na miękko, sadzone, w każdej formie


  • Galaretka z domowo wyciśniętego soku z jabłek lub winogron (sok przecedzony przez pończochę lub inne równie gęste sitko), do soku dodana żelatyna w czystej postaci ( czytać etykiety! - obecnie Wodzisław, dr Oetker). Przy użyciu większej ilości żelatyny galaretka wyjdzie dużo gęstsza, po wylaniu jej na płaską brytfannę, po zastygnięciu można pokroić na kosteczki.

  • Do picia woda, domowo wyciśnięty sok z jabłek lub winogron przecedzony przez pończochę i rozcieńczony w proporcjach 1:3 z wodą, lekka czarna herbata lekko osłodzona prawdziwym miodem (osobiście nie zalecam miodu na intro), lekka czarna parzona kawa (nie rozpuszczalna!).
    -dozwolona jest sól morska lub himalajska (sprawdzać czy nie ma dodatków!) w małych ilościach

  • Wyżej wymienione produkty jemy na śniadanie, obiad, kolacje w dowolnych zestawieniach.

    W zestawie intro dopuszczane są również pewne produkty mleczne, ale w przypadku autyzmu należy z nich zrezygnować.
    Nie będę więc zajmować się tłumaczeniem tej części. Jeśli ktoś jest ciekawy, to o produktach mlecznych na etapie intro można przeczytać tutaj. W skrócie mówię że dopuszczalny jest DDCC chudy ser twarogowy z zerową zawartością laktozy - w Polsce niedostępny. Dopuszczalny jest też jogurt SCD, choć osobiście wcale tego nie polecam, zbyt dużo widziałam problemów po jego spożyciu.



    Rosół na diecie intro gotuje się w specyficzny sposób. Oto przepis:                                                                                    
    ROSÓŁ



    Największy garnek jaki mamy wypełnić do polowy kurczakiem (udka i skrzydełka dają najbardziej aromatyczna zupę), można dodać szponder wołowy, a jeśli mamy kości z pieczonego kurczaka to świetnie. Dorzucić kilka obranych marchewek, seler, cebulę w łupinach, korzeń pietruszki, pora, natkę. Zalać zimną wodą. Gdy rosół się zagotuje dorzucić sól i pieprz w kulkach. Taki rosół musi delikatnie gotować się co najmniej 4 godziny. Po wyłączeniu zupy cebulę, seler, korzeń pietruszki, pora i natkę wyrzucamy (są zbyt ciężkostrawne na wczesnych etapach diety), POZOSTAJE JEDYNIE WYWAR, MARCHEWKI I KURCZAK.                                               
    W ten sposób otrzymany wywar jest świetną bazą do robienia zup na diecie. Lepiej zrobić dużą jego ilość i zamrozić w pojemniczkach na później.


    Przy okazji chciałam zaznaczyć, że na wczesnych etapach diety warzywa
    powinno się gotować 4 godziny. Niedogotowane mogą być zbyt ciężkostrawne. Z biegiem czasu można spróbować gotowania 2 godzinnego i obserwować reakcje; w końcu jeszcze krótszego.
Warzywa gotujcie najlepiej w dużych ilościach i zamrażajcie, aby ograniczyć koszty energii potrzebnej do 4 godzinnego gotowania. Gotujemy na niewielkiej mocy pod przykrywką.

265 komentarzy:

  1. Boze Agnieszko skad Ty masz tyle sily,ja tez chce wprowadzic diete ale bardzo sie boje nie wiem czy dam rade chociaz im wiecej czytam o Twoich wysilkach dla dobra dziecka to bardzo mnie to mobilizuje i chyba zaczne chociaz bedzie to z poczatku trudne.Musz jeszcze pospisywac sobie co mozna jesc a co nie no i przepisy od Ciebie tylko bede miala problem z jogurtem bo nie wiem czy tu dostane taki no i oczywiscie bede musiala kupic jogurtownice a moze Ty juz znalazlas bo czytalam ze ta pierwsza byla zla jak bedziesz miala cos nowego to pisz .Dziekuje naprawde jestes wyjatkowa i dajesz sily innym Pozdrawiam i dziekuje ucaluj dzieciaczki. Violetta

    OdpowiedzUsuń
  2. Viola pisz jak potrzebujesz informacji. Ta jogurtownica miała taka wadę, że robi niezbyt duża ilośc jorugtu, ale z biegiem czasu okazało sie ze jest ok, wystarczajaco. Nie jest zła. Najważniejsze jest właściwy starter do jogurtu, a jogortownica w sumie kazda dobra która pozwala utrzymywać temp ponad 24 godziny w zakresie temp 100-110 F ( odpowiednik celcjuszów znajdz w opisie bo niepamietam , a ja sie posluguje Fahrenheitem). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziekuje Ci jak bede miala jakies problemy to napisze ale najpierw musze caly sprzet zakupic (tego ktorego nie mam)a potem przejde do diety. Pa

    OdpowiedzUsuń
  4. Sugeruję rozpocząc diete dopiero gdy dobrze ja poznasz i poczujesz się pewnie w tym temcie. Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam pani Agnieszko
    Jestem pełna podziwu dla pani zaangażowania.Mam tylko nadzieję, że życie wynagrodzi to pani i będzie się pani częściej uśmiechała.Ja na szczęście nie mam chorego dziecka, ale sama ze sobą nie mogę sobie poradzić.Co zjem to mi szkodzi.Zainteresowałam się SCD, ale nie znam angielskiego i nie mogę przeczytać oryginału a w języku polskim nie znalazłam.Sama pani pisze, że trzeba dobrze poznać dietę, aby ją zastosować, ale jak ją poznać nie znając angielskiego.Bo to nie chodzi tylko o przepisy, ale istotne jest zrozumieć jej działanie i dlaczego należy tak robić a nie inaczej.Czy nie myślała pani kiedyś o przetłumaczeniu tej książki na język polski i wysyłaniu zainteresowanym nie poliglotom, bezradnym wobec medycyny (oczywiście za jakieś honorarium)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję. Co moge doradzić...starałam się pisać tego bloga z myśla o takich osobach jak Pani również. Znaczy to, że zawiera on wszystkie informacje aby diete skutecznie prowadzić.

    Gdyby zgłosił się do mnie ktos z wydawnictwa...może, może, ale sa przecież tlumacze fachowi, tu jest dużo słownictwa medycznego, potrzebna by była konsultacja medyczna z pewnością. Czasu nie mam dużo, kwestia wynagrodzenia rowniez pozostawia pytania. Trudno powiedzieć, jakie byłoby zapotrzebowanie na taka publikację w Polsce??

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam
    Proszę o wyjaśnienie co to znaczy żelatyna w czystej postaci.Ja znam wieprzową i agar-agar czyli z wodorostów, ale tych nie wolno(chociaż nie rozumiem dlaczego, bo algi są bardzo zdrowe).Oj przydałoby się to tłumaczenie,a może w książce nie wyjaśniają procesów chemicznych tylko piszą, że tak należy robić i już.Chyba trzeba wrócić na studia i to chemiczne.Jedzenie okazuje się bardzo skomplikowanym procesem, a jeszcze 15 lat temu myślałam, że ma smakować i być odżywcze.Zdrowo pozdrawiam i życzę wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam na myśli żelatynę bez dodatków w postaci ulepszaczy smaku, środków powodujących szybsze tężenie itp.

    Książka zawiera tłumaczenie procesów chemicznych, ja wiem że przydałoby się porządne tłumaczenie na polski. Może się w końcu doczekamy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam ponownie
    Bardzo dziękuję za odpowiedzi.Jestem już coraz bliżej podjęcia etapu intro, ale jeszcze proszę o wyjaśnienie kwestii płynów.Ja nie piję w ogóle czarnej herbaty ani kawy, więc czy mogę pić to co obecnie, czyli yerba mate, rooibos pu erh i różne ziołowe herbatki, a jeśli nie to może pić tylko mineralną niegazowaną.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Herbatki ziołowe moga mieć silne działanie na układ pokarmowy,zaburzać w nich jedne procesy, wywoływać inne, niekoniecznie pożądane przy SCD dlatego Elaine nie wgłębiając się w szczegóły zabroniła używania wszelkich ziołowych herbat.

    OdpowiedzUsuń
  11. Woda niegazowana jak najbardziej dopuszczalna. Soki z ww owoców wyciśnięte domowo i przecedzone przez pończochę, rozrzedzone z wodą w proporcjach podanych w poście.

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam, mam na imie Leszek, cierpie na ulcerative colitis. Przeszedlem przez 4 dniowa intro diet, na 1 dniu pierwszego stage zaczolem byc chory: goraczka 39.5,dreszcze ,ból glowy oraz lekka D. Sadze ze jest to tzw: die off- masowe wymieraniezlych bakterii, wiekszosc tych symptomow przeszła po 2 dniach. Czy to normalna reakcja?

    OdpowiedzUsuń
  13. Leszku trudno mi mówic z pewnością, nie jestem lekarzem. Twoja choroba mogła byc zbiegiem okolicznosci, ale nie jest wykluczone ze to silna reakcja die off. Czas pokaze. Jeśli bedziesz sie trzymal scisle diety bez malych grzeszków, a reakcja byla tak silna powienes dostrzec sporą poprawe po jakims czasie czago bardzo Ci zycze.

    OdpowiedzUsuń
  14. Cześć,
    zrobiłam dzisiaj rosół wg przepisu i niestety wyszła mi KOMPLETNE bez smaku. Szukałam pomocy na angielskich stronach, ale oni dodają tak kości z wołowiny i zamiast rosołu powstaje im prawie galareta.
    Wina w tym, że dałam mało mięsa (2 piersi na duży garnek). Myślisz, że mogę dodać vegety?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Vegety nie wolno niestety. Tylko sól i pieprz. Z samych piersi nigdy rosół nie wyjdzie Ci dobry. Piersi to suche mięso, mało aromatyczne. Spróbuj następnym razem z samych udek i dodaj ich sporo (prawie pół objętości) Ten który masz teraz i Ci nie smakuje wykorzystaj do zamrożenia w porcjach, by na jego bazie robić pierwsze zupy, takie jak opisuję w blogu. Przyda się. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam Agnieszko, nawet nie wiesz jak sie ciesze ze znalazlam Twojego Bloga. Jakis czas temu znalazlam info o tej diecie ale nie sadzilam ze bede jej potrzebowala. niestety czuje sie bardzo zle przy zdiagnozowanym IBS i nie pozostaje mi nic innego jak sprobowac SCD. Mam pytanie o etap intro. Nie jadam miesa a zatem rosol odpada, czy moge na tym etapie jest bardzo dlugo uparowane
    (na papke) marchewki? Czy nie bedzie to zbyt ciezka potrawa na tym etapie? Z gory dziekuje za rade ;-) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Witaj:) Tak marchewki możesz jeść, jednakże dieta na tym etapie jest nieprzejednana i MUSISZ gotować je przez 4 godziny. Może być minimalny ogień, tak żeby tylko pyrczały w małej ilości wody, ale 4 godziny trzeba zachować. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam Agnieszko
    Wczoraj zaczelam etap intro scd.Mam pytanie,czy ta dieta wyklucza zazywanie lekarst na colitis.Jestem w stanie remisji wiec nie mam typowych objawow,musze tylko uwazac co jem.Ta dieta daje mi szanse na calkowitw wyzdrowienie,jest wiec dla mnie wybawieniem od tej choroby.
    Pozdrawiam
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam Agnieszko
    Wczoraj zaczelam etap intro scd.Mam pytanie,czy ta dieta wyklucza zazywanie lekarst na colitis.Jestem w stanie remisji wiec nie mam typowych objawow,musze tylko uwazac co jem.Ta dieta daje mi szanse na calkowitw wyzdrowienie,jest wiec dla mnie wybawieniem od tej choroby.
    Pozdrawiam
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak, wyklucza wszelkie leki, no chyba ze masz zrobiony lek na zamowienie I pewnosc ze nie ma nic zabronionego w skladzie co pewnie jest nierealne. Ja jednak lekazem nie jestem wiec musisz zdecydowac co zrobisz sama. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam. Czy dozwolony jest olej kokosowy? Jeśli tak, to na którym etapie?

    Pozdrawiam,
    AniaK.

    OdpowiedzUsuń
  22. Witaj Aniu:) Tak, olej kokosowy dozwolony jest od samego początku. Postaraj się wybierać niehydrolizowany, ekologiczny. Są takie w Auchan na dziale ze zdrową zywnościa.

    OdpowiedzUsuń
  23. Witaj Agnieszko,
    Od początku roku zmagam sie z alergią syna. Biegałam po lekarzach (co kompletnie nie przyniosło efektu), ciągle czytam, szukam, dzięki Bogu nie pracuje i mam czas na to wszystko na razie...
    Dzisiaj już miałam
    chwile totalnego załamania, bo mimo diety bezglutenowej i bezmlecznej,u syna ciągle pojawiają sie śluzowate cuchnące biegunki, ma wzdęty brzuszek,gazy, i jest nerwowy...
    Ręce mi już opadają, ciągle działam na własną rękę, bo niestety u lekarza nic ciekawego się nie dowiaduję. Kupiłam ksiąŻkę Bożeny Przyjemskiej "niebezpieczne zboża groźny gluten" w której właśnie dowiedziałam się o diecie węglowodanowej. Od razu pomyślałam że to moja ostatnia deska ratunku (syn ma stwierdzoną nieszczelność jelit). Puki co dieta wydaje mi sie tak restrykcyjna i straszna, że nie wiem jak uda mi się ją wprowadzić (dodam że syn ma dopiero dwa lata).
    Nasuwa mi sie wiele pytań, bo szczerze mówiąc wolałabym również zasięgnąć porady dietetyka żeby pomógł mi wprowadzić jakiś konkretny plan działania, ale czy oni się zajmują takim rodzajem diety??

    Kolejne pytanie jakie mi sie nasunęło odnośnie Twojego rosołu, to jakich przypraw używasz? Tak widziałam sól i pieprz. Ale wszystkie przyprawy które kupuje (prócz soli oczywiście) mają na opakowaniu informację że zawierają śladowe ilości glutenu. Jakich Ty używasz?

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj, z tego co piszesz to SCD jak najbardziej nadaje się dla Twojego synka i jelita mu prawdopodobnie wyleczy, przy ścisłej współpracy z kims kto się na tym dobrze zna (choćby ja) i przy przestrzeganiu z aptekarską dokładnością zalecen i etapów. Po miesiącu stosowania diety widać już czy jest sens ją kontynuować, tyle czasu można sobie dać. Potem prawdopodobnie nie będziesz chciała już jej przerwać. W Polsce SCD raczkuje, ja nauczyłam jej się w USA, tą dietą wyleczyłam Kacperka z fatalnego stanu jelit do pełnego zdrowia. Polscy dietetycy będą prawdopodobnie wiedzieć mało i z tego powodu nie mieć zaufania do diety. Całkowicie rozumiem Twoje obawy, mi na początku też dieta wydawała się jakąś niemożliwością do zrealizowania i długo się do niej przymierzałam. Jak czas pokazał zupełnie niepotrzebnie, a strach ma wielkie oczy. Jeśli się zdecydujesz pomogę, jednak nie udzielam konsultacji telefonicznych. Dzielę się wiedzą tylko na blogu, tak aby inni czytając mogli na tym również skorzystać.
    Jeżeli chodzi o przyprawy to do rosołu używam wyłącznie sól i pieprz. Przy zachowaniu kilku zasad wychodzi naprawdę smaczny.Mieszanki są zabronione, wolno używać jedynie przypraw które nie mają domieszek. Cześć z nich robię sama, mam suszarkę do grzybów i młynek do kawy i ich używam do robienia przypraw. Niektóre można kupić bez domieszek. Trzeba czytać etykiety, szukać w sklepach ze zdrową zywnością. Przepisy na domową vegetę podaję na blogu, cynamon kupujesz w laskach i mielisz, czosnek i cebulę susze i mielę, paprykę słodką kupuję firma kotanyi , bazylię, pietruszkę, majeranek, tymianek, pieprz i tym podobne susze i/lub zmielę. Da się zorganizować, to nawet zaczyna człowieka cieszyć.
    W tej diecie nie wolno podawać nic na własną rękę więc problemu " co mu dać do jedzenia" praktycznie nie ma gdyz wolno Ci tylko A, B lub C, szczególnie na początku. Nie ukrywam etap intro i pierwszy są bardzo ciężkie do przejścia, ale bóle znikają i to daje siłę, a potem jest coraz łatwiej, zdrowiej, etap 3 to już bajka, takie są możliwości. A potem to już całkiem z górki. Po około dwóch latach dziecko powiunno być w stanie jeść wszystko bez żadnych objawów ze strony układu pokarmowego i bez stosowania diety. Mój syn jest na to najlepszym przykładem. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam, trafilam na Pani blog dopiero teraz, bo chce przejsc na ta diete razem z moja 2letnia coreczka z cechami autystycznymi. Bardzo Pani dziekuje za blog, bo to moje glowne zrodlo informacji o tej diecie, ale mam duzo pytan, mam nadzieje ze Pani odpowie mi bo naprawde mam mieszanke w glowie)
    Nie razumiem co z marchewka, czytalam ze mozna tylko surowa ale u Pani na blogie marchewka wystepuje w zupach i roznych daniach?
    a kasze wogole nie mozna?
    Dziekuje
    Daria

    OdpowiedzUsuń
  26. Jakikolwiek rodzaj kaszy jest zabroniony. Gdy rozpoczyna Pani dietę to dozwolona jest wyłącznie marchewka gotowana cztery godziny. W razie wątpliwości proszę o wszystko pytać bo błędy niweczą całą diete. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  27. a ja mam pytanie-na czym smazyc (tluszcz)ewentualnie te kotleciki ze zmiksowanego mieska z kurczaka?albo jajka?

    OdpowiedzUsuń
  28. Pani Agnieszko a na jakim tluszczu smazyc te kotleciki ze zblendowanego kurczaka na intro?i jajka?
    z gory dziekuje za odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
  29. Najlepsze będzie domowo robione masło klarowane. Robi sie banalnie. Kupuję trzy masła extra (nie śmietankowe) i dalej postępuję jak tutaj http://myblog-agnieszka.blogspot.com/2008/03/o-maseku.html

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam,
    Pani Agnieszko ja tez mam chore dziecko na CU - jest w trakcie leczenia, ale niestety bez rewelacji stąd też moje poszukiwania co do metod niekonwencjonalnych. Od wczoraj wieczora zaczęliśmy fazę INTRO - jestem pełna obaw czy damy radę, syn ma 10 lat ale musi sam siebie pilnować jak jestem w pracy. Mam nadzieje, ze podoła. Mnie nurtuje jeszcze jedno - co robić z lekami, które bierze stale? Wiem, że najlepiej spytać lekarza ale wizytę mamy za tydzień a szkoda mi czekać( a przez tel. to mi powie na pewno "poczekajmy do wizyty")
    Druga sprawa czy w tej fazie INTRO mogę mu podawać pieczone jabłko oraz jogurt naturalny? Bo gdzieś wyczytałam że jabłuszko można a Pani nic nie pisze o pieczonym jabłku w tej fazie?

    pozdrawiam
    Ela N

    OdpowiedzUsuń
  31. Pani Elu prawdopodobnie Pani syn zażywa leki, których nie wolno odstawić tak po prostu, wycofuje się je stopniowo pod okiem lekarza. Druga rzecz: mam wszelkie powody przypuszczać ze lekarz diety SCD nie będzie znał i zrobi wszystko aby Panią odwieźć od tego pomysłu. A jak usłyszy o odstawieniu leków to już tym bardziej. Piszę tak, ponieważ rozmawiałam już z wieloma osobami w takiej sytuacji i zawsze u lekarza kończyło się tak samo. Oni zamiast rozwijać się i ciągle uczyć wolą bazować na wiedzy dostępnej ze studiów medycznych oraz podszeptów koncernów farmaceutycznych. Jeżeli będzie inaczej będę mile zaskoczona. Dieta SCD w USA jest znana wśród lekarzy i tam ją coraz bardziej zalecają, tu jednak wciąż to nie dotarło niestety.
    Na diecie intro jabłka proszę nie podawać. Syn musi bezwzględnie siebie upilnować bo choćby ociupina połknieta czegoś spoza etapu niweczy cały trud. Jabłko gotowane będzie Pani mogła podać od razu jak skończycie intro. Nie pieczone. Pieczone podałabym dopiero pod koniec etapu 1. Jeżeli zaliczycie wpadkę konieczne jest przejście intro od nowa czego nie życzę bo to ciężki okres. Jogurt naturalny sklepowy jest całkowicie zabroniony na diecie. Można podawać jedynie jogurt SCD i to radziłabym nie od początku, 2-3 miesiąc na diecie wprowadzać po maleńku rozpoczynając od pół łyżeczki. Na blogu po prawerj stronie , już na zielonym tle w dziale etykiety znajdzie Pani "Jogurt" i to jest odnośnik do wszystkich postów na blogu o jogurcie SCD, proszę poczytać zaczynając od najstarszego. W razie wątpliwości proszę pisać:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo dziękują za odpowiedź. Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie miodu, bo synek nie dał rady wypić gorzkiej herbaty i dodał 1/2 łyżeczki miodu gryczanego naturalnego i co całe INTRO od nowa?? A i drugie pytanie czy można ugotować kompot z jabłek i winogron?
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  33. Synek może posłodzić herbatę mała ilością miodu na intro. Może Pani ugotować taki kompot, ale proszę go trzykrotnie przecedzić przez gęstą szmatkę. Proszę mu powiedzieć, aby uważał, nie wolno mu połknąć nic pasty do zębów! Życzę powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Oj ale dzisiaj ciężki dzień!! Zupełnie nie świadomie sąsiadka zaproponowała synkowi pizzę. Jego ulubione, najsmaczniejsze danie a będąc w fazie INTRO - wręcz boskie i się zaczęły płacze i spazmy. Mnie było jeszcze ciężej mu odmówić, dlatego jutro wieczorem jak skończymy 3 dnień podam mu banana i ugotowane jabłko niech ma..

    OdpowiedzUsuń
  35. OJ. Wspolczuje sytuacji. Dzielny dzieciak:) ja mam co chwile takie akcje ze ktos w dobrej wierze proponuje cos Kacperkowi. Nie winie tych ludzi bo chca dobrze. Obcym najprosciej mi mowic ze ma silna alergie, albo ze jest chory i nie moze, a Ci co go znaja to wiedza.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ciężko, ciężko coraz ciężej... Kryzys za kryzysem - no nie dajemy rady. Płacze syn, płaczę ja. Może tak ma być ale nie dość że jet chudy to jeszcze schudł - umieram ja na niego patrzę. Jutro kupię mu makaron bezglutenowy muszę coś dać mu do jedzenia bo padnie. Proszę mi powiedzieć czy mogę mu przygotować makaron z którejś z zalecanej w tej diecie mąki kokosowej czy orzechowej? Wiem, że to nie ten etap na mąkę ale tak myślę, że lepiej podać mu taką zdrowszą niż zwykła. Tydzień przemęczyliśmy się i szkoda mi tego zmarnować, zawsze to coś chociaż "pozamiataliśmy" w jelitkach teraz nie będzie żadnych słodyczy, nic smażonego nic na mleku zero ziemniaków..itd. a może po wizycie podejmiemy decyzję ostateczną i wszyscy przejedziemy na SCD? W środę jedziemy do lekarza i też szykujemy się na "poważną" rozmowę z nim..pozdrawiam
    EN

    OdpowiedzUsuń
  37. Mówiłam niestety, że początek jest bardzo ciężki. Wiem, bo przeszliśmy to sami i wiem bo to co Pani napisała słyszałam już wiele razy z ust innych ludzi. To minie i potem coraz łatwiej. Etap intro jest bardzo ciężki i etap 1 ciężki. Potem już lżej, trzeci jest łatwiejszy duzo. Jeżeli chce Pani kontynuować dietę SCD to makarony bezglutenowego nie może Pani podać. Każdy ryżowy czy inny zawiera skrobię, a to jest największe świnstwo na SCD. Może Pani zrobić makaron z zestruganej na cienkie paseczki cukinii lub marchewki. Z mąki orzechowej się nie da. Może Pani usmażyc takie małe naleśniczki ( jak opisane w tym poscie http://myblog-agnieszka.blogspot.com/2008/09/po-przerwie.html ) i pociąć je na paseczki - będzie taki makaron. Jeżeli nie będzie Pani szła zgodnie z etapami lub co gorsza wprowadzała coś z poza diety to nie mogę dać żadnej gwarancji, że dieta cokolwiek pomoże i ze ma sens. Proszę to jeszcze przemyśleć. Co dotychczas wprowadziliście? Może podsunę jakis pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  38. witam.

    bede wprowadzał syna 2.5 roku na diete, ale mam kilka pytań

    teraz ma odstawione tylko cukier ze względu na candide

    wszedzie piszą, żeby nie przestawiać dziecka z dnia na dzień na diete tylko bardzo powoli.

    a w diecie scd z dnia na dzień trzeba odstawić produkty i przejść do fazy intro.

    jak to pogodzić ?

    dziecko 2.5 letnie pije mleko hipp z puszki. jak mu odstawie to trzeba czyms zastąpić żeby miał wapń i inne składniki i witaminy.

    do tego jak sie z dnia na dzien odstawi wszystko to może być źle
    jak to było u Państwa Radomskich.

    wiec jak to pogodzić ?

    OdpowiedzUsuń
  39. 2.5 roku to nie jest bardzo małe dziecko na rozpoczynanie diety. Na SCD są również niemowlęta. Podam Panu przepis na SCD mleko zastępcze, które może być uzywane w krótkich odstępach czasu do znalezienia komercyjnego pozbawionego poli i dwusacharydów. Poniższe mleko - około 500 ML zawiera 90 mg wapnia, 175 mg fosforu, 72 g potasu, 0.40 mg żelaza, 17 gram białka, 0.3 g tłuszczu, 2.7 g węglowodanów.
    Dzieci około roku i młodsze potrzebują około 500-700 mg wapnia dziennie. Także jeżeli to mleko jest uzywane dłużej niż kilka dni trzeba suplementować wapń.

    -3 łyżki suchego chudego twarogu bez laktozy jak choćby ten http://freedelikatesy.pl/twarog_chudy_bez_laktozy_250g_schwarzwaldmilch.html
    -1 łyżka nierafinowanego oleju z krokosza barwierskiego (do kupienia róWnież na internecie)
    -2 łyżki pasteryzowanego miodu
    -woda aby dopełnić powyższe składniki do objętości 500 ml.

    Przed przyrządzeniem mleka umieść miód i 1 szkl wody na 10 minut w szybkowarze, aby sterylizować miód. Ser umieśc w blenderze z olejem, zmiksuj dokładnie i powoli dolewaj wode z miodem. Takie mleko można przechowywać do 24 godzin w lodówce.

    Te proporcje sa porównywalne z mlekiem matki z wyjątkiem ilości węglowodanów. Kobiece mleko zawiera 2 % więcej węglowodanów. Nie zawiera też witamin i wszystkich niezbędnych minerałów dlatego jest do stosowania na kilka dni w przypadkach silnej biegunki lub zaparcia.

    Miałam tu kilkoro dzieci w tym wieku których rodzice korzystając z mojej pomocy z sukcesem prowadzili dziecko na SCD. Może Pan wprowadzac powoli , stopniowo przestawiać tylko proszę pamiętać ze ten czas liczy się tak jakby diety w ogóle nie było, bo ona wtedy nie działa. To jest dieta której musi się przestrzegac fanatycznie dokładnie, bo jeśli nie to to w ogóle nie ma sensu. Nie pisze Pan z jakiego powodu myśli o rozpoczęciu diety u dziecka.
    Jeżeli chodzi o niepokój związany z tym czy będzie miało zapewnione wszystkie składniki odżywcze to proszę zrobić dziecku badania przed rozpoczęciem diety, a potem cyklicznie co trzy miesiące je ponawiać dla kontroli. Jeżeli już ma odstawiony cukier to dobrze, ale czy jest odstawiony w formie ukrytej również? Nie powiem teraz czego sie można spodziewać bo nic nie wiem o dziecku, ani w jakim jest stanie.

    Jeżeli po nagłym przestawieniu na diete widzi Pan ze jest gorzej to tylko dobra wiadomość. Na początku będzie bardzo złe samopoczucie, patogenne bakterie będą masowo zdychać i swoimi resztkami zatruwać organizm. Dziecko będzie rozdrażnione. To trochę jak głód na nikotynę czy alkohol czy ogromna chęć na słodkie bez możliwości zaspokojenia. Bardzo nieprzyjemne uczucie. Ale jeżeli się pogorszy to jest to dobra wiadomość. Znaczy ze jest dużo do zrobienia. Po kilku dniach dochodzi do oczyszczenia i wtedy rozpoczynamy etap 1 na czystym terytorium rozpoczyna się leczenie.

    Mam nadzieje, że choć trochę rozwiałam Pana wątpliwości. W razie dalszych pytań prosze pisać jednak serdecznie Pana przepraszam, ze odpowiedź nie będzie szybko ze względu na Święta i ogrom pracy przed nimi. Po prostu nie nadążam. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  40. dziecko 2,5 roku ma stwierdzony autyzm dziecięcy.

    >Jeżeli chodzi o niepokój związany z tym czy będzie miało zapewnione wszystkie składniki odżywcze to proszę zrobić dziecku badania przed rozpoczęciem diety, a potem cyklicznie co trzy miesiące je ponawiać dla kontroli

    jakie to badania ?


    może Pani podpowiedzieć jeszcze jakie garnki są najlepsze dla zdrowia dziecka ?

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam kłopoty z działaniem internetu, dlatego przepraszam, że na odpowiedź czekał Pan/Pani dłużej.

    My używamy garnków i patelni wyłącznie z dobrej jakości stali nierdzewnej. Nie używamy też mikrofali, choć czasami sporadycznie się zdarzy. Takie uważam za bezpieczne.

    Natomiast co do badań sugerowałabym morfologię z uwzględnieniem poziomu minerałów, jednakze nie jestem lekarzem i w tej sprawie polecam udać się do zaufanego pediatry, bądź skontaktować z dr Cubala Kucharską, która zajmuje się wyłącznie leczeniem dzieci z autyzmem i przyjmuje w Warszawie.

    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  42. tylko co to znaczy dobra jakość stali nierdzewnej ? :)


    znalazłem ponoć bardzo dobre patelnie eco które nie uwalniają toksyn.
    patelnia jest z aluminium pokryta
    ponoć trwałą odporną na zarysowania ceramiką

    http://www.green-pan.pl/pl/kolekcja-milan-8154.htm

    co Pani o tym sądzi ?

    OdpowiedzUsuń
  43. a stal nierdzewna zawiera w sobie znowu chrom i nikiel i już nie wiem co wybrać

    OdpowiedzUsuń
  44. Powiem Panu szczerze, że ten temat zgłębiałam gdy Kacper miał 2-3 lata, więc już trochę czasu temu. Dosyć sporo wtedy czytałam na ten temat i zapamiętałam, że wyłącznie stal nierdzewna jest bezpieczna. Z niej nic sie nie uwalnia, przynajmniej z tej dobrej jakości. Źródeł Panu nie przytoczę, bo jak mówię minęło sporo czasu. Trzeba poszukać na własną rękę i podjąć decyzję. Czasy się jednak zmieniły, mamy nowe technologie, jest ceramika. Te patelnie, do których przysłał Pan link wydają się w porządku. Pytanie, co gdy zewnętrzna powłoka się uszkodzi lub zetrze, obije? Wyrzucamy, bo to co pod spodem jest już niebezpieczne? No, idąc tym tokiem myślenia, tak chyba nalezy zrobić.

    Czym więcej czytam o zatruciu świata metalami i chemią tym bardziej widzę, że to walka z wiatrakami w tym sensie ze całkowicie wyeliminować wszystkiego się nie da. Mamy chemię w kosmetykach, środkach czystości, lekach, żywnośi, glebie, wodzie, powietrzu. Oczywiście, podobnie jak Pan, jestem zwolenniczką ograniczania tego gdzie się tylko da. Jeżeli znajdzie Pan ciekawe informacje na temat odpowiednich garnków, patelni i naczyń to proszę o tę informację. Jednak proszę zwrócić uwagę na fakt, że każdy swoje chwali i niektóre informacje mogą być naciągane, szczególnie te sponsorowane. To jest plaga naszych czasów. pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Pani Agnieszko a co zrobic w wypadku gdy dziecko ma alergie ma któryś z wymienionych składników? Np moj synek nie moze jeść jajek. Bardzo proszę o podpowiedz. Pozdrawia Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  46. Pani Magdo znam ludzi którzy SCD przechodzą bez jajek. Ja ich zawsze podziwiam, bo dla mnie to bohaterowie. Stąd wiem, że się da. Oni często zamieniają jajka na ugotowane zmiksowane jabłko tzw. applesauce i sodę, ocet dodają, generalnie trzeba szukać w danym przepisie zamiennika takiego aby daną potrawę skleiło, bo jajko głównie taka rolę pełni w przepisach. Ja podałam na blogu kilka substytutów jajek. Nie przechodziłam tej drogi, więc jest mi ciężko więcej doradzić, jednak gwarantuję ze jest spore grono ludzi którzy sobie radzą. Jest trudniej. Mniejszy wybór. Ale człowiek to taka niezwykła istota, że adaptuje się do każdej sytuacji. Po pól roku to Pani będzie uczyć mnie jak iśc przez tą dietę bez jajek, bo czas i zaangażowanie uczą wszystkiego. Ze swojej strony mogę obiecać, że jeżeli na stronach amerykanskich natknę się na jakiś post lub przepis mówiący na ten temat to będę taką informacje dopisywać na blogu. Proszę śledzić na bieżąco, a tych substytutów szukac w niższych etapach przepisów diety no i eksperymentować.

    OdpowiedzUsuń
  47. Pani Agnieszka dziękuje za odpowiedz ;) mam jeszcze pytanie odnośnie kleiku ryżowego bez którego nasz synek nie wyobraża sobie życia, bez tego ciagle chodzi głodny, jak próbowałam odstawić trząsł sie przy innych posiłkach, jakby syndrom alkoholika, stad moje pytanie czy moze zna Pani podobne przypadki ? I wie Pani jak radzili śpię z tym inni rodzice? Będę wdzięczna za każda podpowiedz. Z pozdrowieni Magda

    OdpowiedzUsuń
  48. Pani Magdo nie słyszałam o takim przypadku. Określa Pani, że wygląda to jak syndrom alkoholika, czyli uzaleznienie. Cukier uzależnia. Skrobia uzaleznia.
    Co to za kleik ryżowy, Czy jakis jeden konkretny czy każdy? Czy jałowy robiony w domu czy taki kupny z dodatkami takimi jak cukier, koloryzanty, aromaty?
    Hmm skoro wygląda to jak uzależnienie to nie zabierałabym tego od razu. Musimy wycofac powoli. Proponuję kwartał. Załóżmy, że 1 maja odstawicie całkowicie. Do tej pory pomalutku każdego dnia zmniejszacie ilość, ale po odrobince. SCD można stosować jak normalnie tylko że do maja nie traktujemy tej diety jako leczącej tylko jak przejściową, adaptacyjną. W maju trzeba będzie zrobić intro, a potem zacząc od punktu w którym skończycie. Czyli jak dojdziecie do etapu 3 np. buraka to robicie intro i potem od buraka wprowadzacie dalej.
    Nie wiem czy moj pomysł jest trafny, ale ja właśnie tak bym spróbowała na początek. Jeżeli takie wycofywanie ryżu nie pomoże to będziemy myślały co dalej. Nie mam jednak wątpliwości ze jeżeli tak reaguje na zabranie kleiku to znaczy ze kleik szkodzi. No i przy takim układzie rozpoczniecie liczenie że na diecie jest de facto od maja. Bo docelowo powinien byc 2- 3 lata. Potem prawdopodobnie wyleczony jelitowo.

    OdpowiedzUsuń
  49. Prosze też przeczytać w wolnej chwili post http://myblog-agnieszka.blogspot.com/search?q=dzieci+kt%C3%B3re+nie+chc%C4%85+je%C5%9B%C4%87

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz dwukrotnie pisałam odpowiedz, ale chyba nic do Pani nie dotarło. Dziękuje za poświęcony czas, wszystko z Pani bloga dokładnie czytam i analizuje;) za dwa tygodnie startujemy z dieta i mam nadzieje, ze w razie pytań czy watpliwości znajdę pomoc wlasnie u Pani. Pozdrawiam serdecznie, Magda

      Usuń
  50. Witam
    Pani Agnieszko przechodzimy ba dietę SCD i mam jedno pytanie, czy dobrze rozumem, ze po przeprowadzeniu etapu into do tych wszystkich produktów dodatkowo dochodzą produkty z pierwzEgo etapu i tak pokoleń? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  51. Bardzo prosze abyście się jakoś podpisywali, wtedy łatwiej mi odpowiadać na konkretne zapytanie, a i wtedy zaczynam kojarzyć osoby z którymi rozmawiam i trafniej moge pomóc:)

    Tak własnie, po etapie intro 2-5 dni zaczynamy etap 1, czyli wybierasz sobie z niego dowolny produkt, wprowadzasz go przez 4 dni, po 4 dniach drugi i tak po kolei czyli ilośc jedzonych rzeczy wciąz rośnie. Najtrudniejszy jest początek. Potem już łatwiej:)

    OdpowiedzUsuń
  52. Pani Agnieszko czy mogłabym prosić o polecenie żelatyny konkretnego producenta? Dziś znalazłam jedna, ale niestety z dodatkami ;/ pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  53. Witam
    Z innego źrodła przeczytałam, ze w tym etapie powinno sie jeść także ryby, jestem troche zorientowana, bo zaczynamy dietę, ale chce mec pewność co cldo produktow, dlatego pytam jesc czy nie jesc ryb? Dziękuje z góry i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  54. Ryby jak najbardziej jeść, już po intro.
    Zelatynę używamy z Wodzisławia https://www.google.pl/search?q=%C5%BCelatyna+wodzis%C5%82aw&espv=2&biw=1920&bih=947&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=HCLSVM6fF8itUaeogYAB&ved=0CAYQ_AUoAQ&dpr=1#imgdii=_&imgrc=06Inzp8YWikwXM%253A%3BAexUgveOZPjHGM%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.agro-wodzislaw.pl%252Ffoto%252F8ibebw3c2vvwomax.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.agro-wodzislaw.pl%252Fprodukty.php%253Fdr1%253D10%3B448%3B600

    OdpowiedzUsuń
  55. Pani Agnieszko, zrobiłam galaretkę zgodnie z informacjami w poscir, czyli do srzo wyciśniętego soku dodałam żelatynę, ale ona w żaden sposób nie chce sie rozpuścić;( gdzie poprlni błąd? Czy powinnam najpierw ja rozpuścić w gorącej wodzie? Na zelatunach jest taka informacja, ale tu jej nie ma dlatego tego nie zrobiła. Przepraszam, ze zawracam glowe, ale dla mnie to ważne. Kasia

    OdpowiedzUsuń
  56. Tak, tak oczywiście. Najpierw do żelatyny dodajemy kilka łyżek gorącej wody, czekamy ok. 10 minut aby sie rozpuściła i napęczniała, mieszając. Taka rozpuszczoną dopiero do soku, na brytfanne i do lodówki:)

    OdpowiedzUsuń
  57. Zgodnie z Pani sugestią kleik ryżowy będę odstawiają małymi kroczkami, a w tym czasie zacznę stosować diete. Nie napisałam jeszcze, ze od tygodnia całkowicie odstawiłam synkowi węglowodany typu kasze, makarony, ryże (poza kleikiem) a zwiększyłam ilośc spożywanego białka pochodzenia zwierzęcego . Zauważyłam kilka rzeczy, jedna z nich to fakt, ze Ignas ma o wiele więcej energii, cieżko namówić go do drzemki popołudniowej, a potrafił przespać czasami 3h(ma prawie 2,5 roku), druga rzecz to pocenie sie, poci sie bardzo, nie tylk przy bieganiu, ale na także pi kąpieli, przy zasypianiu, zalewa sie potem, czego to moze byc efekt? Kolejna rzecz jest taka, ze e ciagu dwoch dni nauczył sie czterech słów i chętnie powtarza inne, nawet jeśli nie maja ładu o składu, ale próbuje, a wcześniej raczej biernie do tego podchodził, ostatnia rzecz to stolce, z 4 dziennie zrobiły sie maksymalnie 2, w dalszym ciagu cuchnące, czasami spienione, ale jest ich mniej. To chyba wszystko, każda Paji sugestia jest dla mnie na wagę złota , dlatego z niecierpliwoscią czekam na odpowiedz. Dziękuje bardzo, Magda

    OdpowiedzUsuń
  58. Proszę mi pisać po imieniu , tak jest wygodniej:) To, że ma więcej energii to dobrze. To znaczy ze dostarczany pokarm, jest przetwarzany właściwiej niż poprzednio i zamienia sie w energię. Poza tym dziecko w tym wieku już powinno ograniczać drzemki, także tym tematem bym się nie przejmowała, wręcz przeciwnie.
    Teraz to pocenie. Wczesniej się nie pocił, tak? Czy to jest od rozpoczęcia SCD? Tak to wygląda? Pocenie może się brać z większego wydatkowania energii, to jakby następstwo. Pocenie jest objawem pozytywnym, bo wraz z potem wychodzą wszelkie świństwa z organizmu, no ale sole mineralne też, także dostarczamy mu dobry pokarm. Temat pocenia jest szeroki, ja osobiście mam złe wspomnienia, bo Kacper jak zaczął chorować i był w tym wieku co Ignaś ilekroć spał to poduszka była mokra. Całe ciało chłodne, a główka się pociła i to było bardzo charakterystyczne. Długo nie wiedziałam co to jest, aż do czasu operacji mózgu na chiari I malformation,o której pisze na początku bloga. Po tej operacji pocenie główki przeszło całkowicie. No, także rózne sa przyczyny, ale u Was nie doszukiwałabym się tak głęboko, bo i nie ma po co. Zostańmy przy tym że dobrze się dzieje. Niech tylko pije więcej. Ja bym mu wprowadziła przynajmniej 3 razy w tygodniu 20 minutowe kąpiele w epsom salt, po polsku to się nazywa gorzka sól i jest w aptekach. Ona wyciąga z organizmu toksyny i dostarcza minerały. Jak mieszkałam w stanach to można było ją kupić w dużych 1 lb (ok. 0.5 kg) opakowaniach i to powiedzmy starczało na 4 razy. U nas sprzedają to w takich malutkich saszetkach, może na internecie znajdą się większe opakowania. Gdyby taka kąpiel go pobudzała to wstrzymajcie. Jezeli go będzie uspokajac to kontynuujcie. Widzę ze są pierwsze pozytywne objawy :) trzymam kciuki by się utrzymały i było ich coraz więcej!!

    OdpowiedzUsuń
  59. Bardzoi miło w takim razie ;) zaznaczam, ze jeszcze nie rozpoczęliśmy diety, poprostu od tygodnia wprowadziłam pewne zmiany i stad moje obserwacje, na diete idziemy cała rodzina, czyli Ignas ja i tata Ignasia za dwa tygodnie. Ignacy wcześniej pocił sie równie mocno i trwało to kilka miesięcy, wtedy nie mieliśmy jeszcze diagnozy, jak skończył półtoraroku zaraz po diagnozie wprowadziliśmy diete bm, bg, bc i pocenie występowało juz naturalnie az to teraz, a w zasadzie zaczął sie mocniej pocić od razu po przylocie do polski czyli dwa tygodnie temu( mieszkamy w Anglii), aha, nie wiem czy to ważne ale nigdy, przenigdy Ignasiowi nie spocola sie główka, nawet latem, zawsze jest to reszta ciała, tak samo jest i teraz. Juz dieta bm, bg, bc dała mam pozytywnego kopa i pełno nadziei, bo mamy naprawdę wspaniałego syna, który codziennie robi postępy i zaskakuje nas, ale oczywiście zachłanni rodzice chcą więcej, czasami widza niepokojące symptomy i szukają. Agnieszko robiłam teraz Ignasiowi badania, morgologie i są strzałki e gore, strzałki w dół, lekarza mamy za tydzień, czy gdybym poddała tr wyniki zetknęłabys na to?

    OdpowiedzUsuń
  60. Witam

    Od tygodnia wszystko co zjadałam zaraz musiałam zwymiotować, cały tydzień, więc już zaczęłam opadać z sił (choruję na Hashimoto i zapewne mam problemy z jelitami, nie przyswajam nic, mam bardzo duże niedobory witamin)
    Od dziś jestem na diecie wprowadzającej Intro i w związku z tym mam pytanie, zjadłam zblendowanego kurczaka z marchwią i popiłam to rosołem gotowanym na kościach, wymioty nie nadeszły :) ale mam okropną zgagę czy to normalne?, czy może coś nie tak robię...? Nie mam pojęcia czy mogę jakoś temu zaradzić czy jednak przetrzymać to?

    Pozdrawiam
    Aneta

    OdpowiedzUsuń
  61. Witam
    Córka choruje na autyzm, chcemy wprowadzić na dietę, ale nie wiemy jakie zrobic badania przed rozpoczęciem? Czy w ogóle jakieś robic? Pozdrawiam Teresa

    OdpowiedzUsuń
  62. Magda niestety nie podejmuję się wypowiadać w kwestii badań medycznych. Nie jestem lekarzem, nie mam takiego prawa, w tej kwestii idźcie do jakiegoś wiarygodnego doktora.

    OdpowiedzUsuń
  63. Aneta czy nie masz przypadkiem przepukliny rozworu przełykowego stąd może być ta zgaga. Wyraźnie układ trawienny nie jest w równowadze. Nie jestem lekarzem, w kwestii choroby Hashimoto nie będę się więc wypowiadać. Ta zgaga pojawiła się dopiero na intro, wcześniej jej nie było? Zbyt dużo niewiadomych. Może jedz mniejsze porcje, a częściej. To co dziś zjadłaś zgagi nie powinno było wywołać, to bardzo lekkostrawne jedzenie.

    OdpowiedzUsuń
  64. Tereso możecie zrobić ogólne badania krew, mocz, morfologia, oznaczenia podstawowych minerałow, ale tylko po to aby móc porównać po pewnym czasie na diecie czy wszystko jest dalej w porządku. jednak nie ma takiej konieczności.

    OdpowiedzUsuń
  65. Witam
    Pani Agnieszko nasza córeczka przeszła na dietę SCD , dziś 5 dzien intro i muszę przyznać, ze niepokoi mnie jedna rzecz, a mianowicie to, ze córeczka drapie sie po nosku i widać juz zaczerwienienie od 3 dnia, świąd śluzówek. Córeczka nie moze jesc jajek, dlatego tem etap sprowadza sie u niej głownie na spożywaniu mięsa, białka. Dodatkowo mam ksiazke "dieta dobrych produktow" gdzie autorka opisuje, ze świąd nosa moze byc spowodowany przedawkowaniem białka. Nie wiem jak sie do tego odnieść? Uznać dietę za nieudana? Nawilżać nosek w nadziei ze przejdzie? Proszę o ponoć ponieważ jestem w kropce. Zaznaczam, ze wcześniej córeczka jadła mięso średnio raz-dwa razy w tygodniu. Dziękuje i pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  66. Agnieszko przerwijcie już intro. Być może tak jak opisujesz, jednak nawet krótkotrwałe przedawkowanie białka nie jest takie groźne. gGrzej jakby ta sytuacja trwała miesiącami. To że się drapie po nosku, to że jest świąd niekoniecznie świadczy o tym. Intro to okres gdzie w organiźmie zachodzą wielkie zmiany, wymiera wszystko patogenne, przepraszam że opiszę to tak bezpośrednio i nieładnie, ale niezywe patogeny krążą w krwioobiegu i zostaja wydalane wszelkimi sposobami, w tym przez skórę w raz z potem. Na pewno nie można wyciągać wniosku ze dieta jest nieudana. To będzie można stwierdzic po 3 miesiącach z cała pewnościa. Już dzis na kolację wprowadź coś z etapu 1, może gotowane jabłuszko lub banana surowego, ale dojrzałego (nie może by śladu zielonego przy ogonku, muszą byc brązowe plamy), myślę ze banan po 5 dniach postu posmakuje jej i może jutro zje go więcej i tym samym zmienicie proporcje spozywanych pokarmów, daj więcej marchewki,po 4 dniach wprowadź następne warzywo, daj rybę gotowaną już choćby dziś i potem już pojdzie. Najgorszy jest początek. 5 dni to pięknie wytrzymaliście, podziwiam córeczkę i Ciebie, bo pewnie łatwo nie było:) Nawilżajcie nosek. Czy zarówno żółtek i białek nie może w jajkach jeść? Bo może choć jedno z wymienionych? Ciężko będzie Wam bez jajek.

    OdpowiedzUsuń
  67. Dziękuje za odpowiedz;) co do jajka to robiliśmy food detectiv, a tam jajko badane jest w całości, bez podziału na zółtko i białko. Ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz, czemu galaretka z winogron? One strasznie czyszczą, córeczka od razu miała biegunkę i ten produkt tez odpada od razu;/ Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  68. W czy jeśli występują biegunki to moze świadczyć wlasnie o wydalaniu tych patogenów? Czy zakładać, ze produkt nie służy dziecku? Trudno mi to wszystko ogarnąć. Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  69. Pani Agnieszko jestem troche zaniepokojona Ignasiem, tak jak mówiłam całkowicie ograniczyłam węglowodany, poza kleikiem, który rownież daje w pomniejszonej ilości, daje dużo białek zwierzęcych, a także produktu, które ignas wcześniej jadł, ale tylko te które występują w Okęcie zeby zrobic takie małe przygotowanie do samej diety, zauważyłam, ze Ignas jak nigdy zaczyna skarżyć sie na brzuch, widzę, ze juz jedna z osób napisała o wyschniętej śluzówce, u Ignasia ten sam problem i drapanie, ponadto dużo gazów, pocenie sie, duży brzuch, a dziś straszne zmęczenie, apatia, niepokój, dodatkowo ciagle szuka czegoś do zjedzenia, zjadły wsYstko poza tym co ja mu oferuje. Czy powinnam sie matrwić? Czy na diecie tez moge spodziewac sie takich objawów? Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
  70. Pani Agnieszko przepraszam, ze tak napastują, ale moj tata zasugerował, ze Ignas moze poprostu jest głodny i stad ten ból brzuszka..nie dostaje kasz, makaronów itd, a wcześniej było to na porządku dziennym i co z tego, zr zje całe duże udko, skoro nie ma tego zapychacza w postaci węglowodanów. Magda

    OdpowiedzUsuń
  71. Do Agnieszki: Winogrona przeczyszczają?Czy to był sok wyciścnięty w domu, przecedzony przez gęstą szmatkę i rozrzedzony z wodą w proporcjach 1:2 lub na początku lepiej 1:3? Czy wcześniej nie było biegunek? Na intro może występować mocna biegunka , to może być reakcja die-off czyli wymieranie patogenów, niestety może też być nietolerancja na winogronowy sok choć o tym dotąd nie słyszałam. Dzieci są różne. W jakim stanie są jelita? to bardzo ważne pytanie. dlaczego rozpoczęliście dietę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zostało przygotowane zgodnie z zaleceni diety. Biegunki występowały wcześniej, w zasadzie codziennie były minimum dwie śmierdzące, wodniste kupy, a bywało ich więcej. Co do jelit to nie do końca rozumiem pytanie o ich stan? czy powinnismy zrobic jakieś badania ?Dietę rozpoczęliśmy ze względu na zdiagnozowany autyzm. Agnieszka

      Usuń
  72. Do Magdy: Magda Wy nie jesteście jeszcze na diecie, więc tu jest wolna amerykanka i reguły mogą sie nie stosować. Co to znaczy produkty które występują w okęcie? Spróbuj sama tej diety to od razu będziesz miała odpowiedź na swoje pytanie. Człowiek czuje się okropnie na początku. Dostaje sygnał z organizmu ze jest niezaspokojony. Ze chce jeść, choćby zjadł tyle że więcej by się nie mieściło, a to dlatego że ilość węglowodanów jest dużo mniejsza niż był przyzwyczajony dotychczas. Węglowodany powodują uczucie satysfakcji po posiłku. To jest jak odwyk, bardzo trudny czas, a on i tak ma kleik więc częściowo dostaje. Potem na początku będzie tylko weglowodan w marchewce i w sokach z 2 owoców. No i bedzie tak musiał wytrzymać 2 -5 dni. To co Ignaś czuje to nerwy, złość, niedosyt, ale ejśli je to głodny nie jest. To różnica. Węglowodany są jak narkotyk jeśli się je odstawia niestety. Duzo siły życzę Wam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, miałam na myśli produktu, które występują w DIECIE. Przypominam sobie jedna z diet, która kiedyś stosowałam, wlasnie polegała na ograniczeniu węglowodanów, fakt, to było bardzo ciezkie. Juz teraz rozumiem. Dziękuje Ci bardzo

      Usuń
  73. Witaj Agnieszko
    Jeśli chodzi o moją zgagę to jest już od dłuższego czasu, ale dziś już jej nie miałam, widocznie żołądek, przełyk jeszcze był podrażniony i dlatego dostałam zgagi w pierwszym dniu etapu intro, na razie czuję się w miarę dobrze, jestem osłabiona ale bez bólu i wymiotów:) jedyny minus jaki dziś wystąpił to pieczenie języka i podniebienia, nie wiem czy to można zaliczyć do die off czy może uczulenie na coś, tylko na co, jem ekologicznego kurczaka i ekologiczną marchewke do tego popijam rosół ugotowany na kościach, matko wiecznie coś :(. tak wiem, ze autyzm i hashimoto to dwie różne choroby lecz sprowadzają sie do jednego choroba autoimmunologiczna (tak czytałam w wielu myślę, że mądrych artykułach i książkach) dlatego tez zdecydowałam się na tą dietę, wcześniej jakoś nie mogłam się zebrać, po drugie nigdzie nie mogłam znaleźć informacji na temat tej diety tak jasno i zrozumiale opisanej, dopiero Twój blog bardzo mi w tym pomógł. Dziękuję za tyle cennych inf.
    Życzę duuużo uśmiechu i zdrowia dla Kacperka :) i oczywiście dla drugiej Twej ''Kruszynki'' również:)
    Pozdrawiam
    Aneta

    OdpowiedzUsuń
  74. Agnieszko: już rozumiem. Nie chodziło mi o badania tylko opis jak trawi. Czyli jest co naprawiac w jelitach skoro takie kupy się pojawiają. Proponuję abyś została w takim razie przy soku z jabłek, ale za kilka dni spróbuj tego z winogron jeszcze raz, by sytuacje rozjaśnić, gdy znowu będzie po tym biegunka, to już bardziej wskazuje na brak toleracji, ale aby mieć pewność podejdź do sprawy trzykrotnie w kilkudniowych odstępach czasu. Może tylko za dużo podałaś, może byłoby lepiej tolerowane przy mniejszej ilości? Czy chce jeść marchewkę, zaczęliście etap 1? Wprowadziłaś coś z niego? Trzymaj się, wiem ze Ci bardzo ciężko teraz. Postaraj się, aby podstawą żywienia był póki co rosół, tzn chodzi mi o to, aby Twoja córeczka jadła go 3 razy dziennie, choćby w małej ilości. Do tego oczywiście wszystko inne co już możecie. Niech będzie syta mimo tych ciężkich początkowych ograniczeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wprowadziłem gotowane jabłuszko, radość życia na twarzy córeczki. Wlasnie z marchewka jest problem, nie moze patrzeć na ta z rosołu, a na sam rosół zaczyna płakać ;( ale staram sie ja troszkę oszukiwać i podsuwać pod nos, ponieważ widzę jak bardzo jesy spragniona jedzenia, a wiem, ze nic innego nie moge podac. Co do jelit, to ja także juz rozumiem. Trawienie kiepsko, kawałki pokarmu w kupach, czasami kupa zaraz w trakcie jedzenia, na ogół wodnista, dużej ilości, cuchnąca, ze sluzem, ale widzę, ze dieta działa, zaczyna sie to uspakajać, poza incydentem po winogronach, ale tak jak mówisz spróbuje znowu. Życzę zdrowia zarówno Tobie jak i Twoim najbliższym. Dziękuje!! Agnieszka

      Usuń
  75. Do Anety: Nie sądzę aby to było uczulenie na pokarm, nic nie wspominałas abyś miała alergie na jajka, a marchewka, kurczak ekologiczny, rosól - wątpię. Soki ? Obok, Agnieszka napisała, ze podejrzewa że jej córeczce szkodzi sok winogronowy, ale wciąż ją obserwuje. Myślę, że jesteś obecnie bardzo rozregulowana trawiennie, sytuacja powinna się uspokoić w miarę upywu czasu. Trzymam kciuki, aby szło po maśle i dieta Ci pomogła!

    OdpowiedzUsuń
  76. Agnieszko juz lada dzien na bazie rosołu zrobisz "fasolową" jak opisywałam w etapie 1 i juz możesz zrobić tą marchewkową (choć nie wiem czy to dobry pomysł skoro córeczka nie chce marchewki), no ale jak ją zmiksujesz, to może dla dziecka nie będzie już marchewką, tylko pomarańczową zupą, w której pływają kawałeczki kurczaka i fasolki szparagowej (jak ją wprowadzisz). Z fasolką jest o tyle dobrze ze jest i zielona i zółta więc od razu dwie opcje nowych pokarmów wchodzą za jednym zamachem. Możesz też już zrobić zupę "rybną" czyli po prostu gotujesz rosół nie na kurczaku tylko na rybie, a reszta tak samo. Zawsze to inna zupa.

    OdpowiedzUsuń
  77. Acha, możesz posłodzić jabłuszko miodem (troszeczkę).

    OdpowiedzUsuń
  78. Witam
    Mam pytanie, jesteśmy na diecie, za chwile zaczynamy drugi etap, zaczęliśmy dietę ze względu na diagnozę u synka - autyzm. Problem z jelitami był dość poważny, ciagle biegunki, teraz jest o niego lepiej. Jedna rzecz mnie bardzo ciekawi, syna męczą ( a moze nie męczą) gazy, mówiąc brzydko puszcza baki praktycznie cały czas, mie ukrywam, ze powalają zapachem. Słucham wielu opinii, jedni mówią, ze to dobre dla organizmu inni wręcz krzyczą, ze to niezdrowe, wiec pytam jak to jest? Czy fazy oznaczają trudności jakie napotyka organizm? Czy to forma oczyszczenia? pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  79. Kasiu, te gazy to dowód na to że w jelitach zachodzi wzmożona fermentacja. To nie jest objaw pozytywny, lecz niekoniecznie jest negatywny. Ja bym powiedziala że wciąz macie kłopot, ale leczenie trwa w czasie więc można się było tego spodziewać. U Kacpra też były takie epizody. Potrzebuję od Ciebie takie informacje: jak długo jesteście na diecie (w miare dokładnie), jakie są kupy i jak one się różnią od tych przed dietą, w częstotliwości i wyglądzie. Ewent czy są inne problemy z trawieniem. Nie jest to żadna forma oczyszczenia i dla organizmu jest to dobre tylko w tym, że nie zalega w środku, w niczym poza tym. Gdyby nie puszczał bąków przy takim intensywnym tworzeniu sie gazów to dostałby cięzkich boleści brzuszka. Jednak to, że aż tyle się ich tworzy nie jest dobre. No, ale proces leczenia jest długi.

    OdpowiedzUsuń
  80. Intro 4 dni, pierwszy etap juz 5 tygodni, co do kup to przed dieta były to średnio 3 , śluz, toksyczne, biegunkowe, kawałki pokarmu. Teraz jest to jedna dziennie, ale wygląd dokładnie taki sam, liczyłam, ze skoro częstotliwość sie zmieniła to i z czasem wygląd sie poprawi. Nie wiem jaki błąd popełniam. Nigdy nie robiliśmy testów na alergie, moze tu jest pies pogrzebany? Kasia

    OdpowiedzUsuń
  81. Czy nie przeoczyłaś czegoś? Ani raz od rozpoczęcia intro kupa nie była prawidłowa? Niedobrze to brzmi. Muszę pomyśleć.

    OdpowiedzUsuń
  82. Niestety nie, myślałam, ze to nic niepokojacego, ze w związku z długością diety przyjdą i prawidłowe stole. Moze powinnam tez zaznaczyc, ze brzuszek jest ciagle wzdety. Moze to przez owoce? Moze powinnismy to ograniczyć do jednego dziennie? Kasia

    OdpowiedzUsuń
  83. Agnieszko mam problem z córeczka, ciagle jesy głodna, zapycha sie, je ogromne ilości tego co akurat moze, dziś były juz trzy stolce, okropne, biegunki i oczywiście całe kawałki jedzenia, nic nie trawi, dziś jest zły dzień;( a juz była tylko jedna kupa, fakt dalej brzydka, ale jedna. Powiedz mi proszę czy te jelita maja szanse dojść do siebie? Czy trawienie poprawi sie z czasem? Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  84. Kasiu czy jego boli brzuch? Ile on w ogóle ma lat? Czy opiera sie brzuszkiem o meble, wciska kant krzesła lub kanapy w brzuszek, nie chce chodzić, jest płaczliwy? Odpowie Ci rozsądnie na pytanie czy go boli?
    Myślałam o Waszym przypadku. Sprawa nie jest prosta. Na początku nasuwają sie trzy możliwości: 1)że albo rzeczywiście są alergie pokarmowe, 2)albo popełniasz jakieś błędy w SCD, 3)albo synek dostaje poza Twoimi plecami jakieś inne jedzenie, o którym nawet nie wiesz. Jest jeszcze inna opcja: 4)jelita są w takim stanie że sama dieta to za mało, muszą być jeszcze leki.
    Co ja bym zrobiła na Twoim miejscu? Na początku wykluczyła możliwości 2 i 3. Potem wykluczyłabym z diety tak na tydzien, dwa, jajka, bo one są najczęstszym alergenem z tego zestawu, w tym samym czasie zrobiłabym mu dokładne testy na alergie pokarmowe. Gdyby to wszystko nie przyniosło odpowiedzi poszukałabym prywatnie gastrologa dziecięcego. No i szukałabym najpierw takiego o dobrej opini np. na portalu znany lekarz. Moim zdaniem w takiej sytuacji jak opisujesz synek powinien miec zrobioną kolonoskopię z biopsją, byc może również gastroskopię, badania na skład kupy zarówno pod kątem pasozytów, jak i przerostu poszczególnych bakterii w kale, Nie wiem jak się takie badania nazywają, ale gastrolog Wami pokieruje. Na podstawie takich badań powinien rozpisac leczenie.
    Nie zostawiajcie sprawy jelit wyłącznie diecie, jeżeli po 5 tygodniach sprawa wygląda tak jak opisujesz. Nie znaczy to że dieta jest zła, lub że nie działa, bo ona działa, ale czas jest istotny i musicie zrobić coś więcej. Częsciowo jest, tak jak piszesz ze z długością diety przyjdą prawidłowe stolce, ale czasem trzeba to wspomóc.Jego autyzm, może w duzym stopniu brac się z kondycji jelit i te musza być jak najskuteczniej wyleczone. To jest priorytet. Słabe jelita to słaba odpornośc, słabe wchłanianie, za tym idzie słabe odzywienie i cały łańcuch problemów się rozpoczyna. Mówi się, że każda choroba bierze swój początek w jelitach i coś w tym jest więc to nie są żarty.
    Jeszcze wrócę do 2) Zakładam, że na intro kupa dalej była taka sama beznadziejna jak przed dietą. Rozpoczęliście etap 1, zaczęły dochodzić co 4 dni kolejne pokarmy, a Ty je wprowadzałaś pomimo złych kup, bo nie widziałaś żadnego pogorszenia. A może niektóre z nich są zbyt ciężkie dla synka. Na SCD spotykam niekiedy ludzi, to są skrajne przypadki, ale się zdarzają, ze ktoś może tolerować wyłącznie rosół i nawet on sprawia mu ból i dyskomfort. Są po kilka dni na samym rosole, opadają z sił, biorą kawałek gotowanego mięsa i ledwo to wytrzymują. No ale coś muszą jeść. Takim ludziom odradza się całkowicie owoce, jakiś czas muszą być na najprostszych warzywach, rosole i mięsie. To są przypadki skrajne i tego Ci nie życzę, dziecko rośnie i musi mieć dostarczane wszystko co niezbędne. A tu wracamy do punktu wyjścia, chore jelita nie wchłaniają, wszystko co podasz zostanie wysikane, nie wchłonie się. Na pewno nie wracajcie do zwykłego jedzenia, nie przerywaj SCD, jeżeli mogę coś doradzać to postaraj się zrobić tak jak sugeruję. Mam nadzieję, ze znajdziecie odpowiedź, jestem z Wami.

    Acha, no i na koniec myśle ze czas wprowadzić jogurt SCD. Jeżeli synek jest taki wrażliwy to zacznij od takiego robionego na mleku orzechowym. Tu jest przepis http://myblog-agnieszka.blogspot.com/search?q=%C5%9Bledzie+w+kilku+ods%C5%82onach+i+przepis

    Rozpoczynacie od malutkiej ilości obserwując reakcje. Jogurt powinien przynieść poprawę.

    OdpowiedzUsuń
  85. Agnieszko nie pogorszyło sie po tym jabłuszku? owoce mogą być na trudne, przeczytaj co odpisałam Kasi.
    To że córeczka jest "głodna" (głodna nie jest tylko ma poczucie nie zaspokojenia głodu bo ma mało węglowodanów) to nie jest problem, to jest tylko trudne do wytrzymania przede wszystkim dla niej, ale też i dla Was. Je ogrone ilości, więc jest więcej kup, kawałki ktorego pokarmu były w kupie? Co tam widzisz? Jak widzisz kawałki marchewki to dawaj tylko zmiksowaną, jak kawałki kurczaka to też zmiksuj. zakładamy ze trawienie jest wciąz mocno złe ( nie można się spodziewać wyleczenia w kilka dni) i trzeba mu może pomoć rozdrabnianiem podawanej żywności. Gdyby było jakies pogorszenie w stosunku do sprzed diety to pisz.
    Pamiętak ze początek jest bardzo trudny, jelita mają szanse dojśc do siebie, ale na to potrzeba czasu. Nie znalazły się w takim stanie z dnia na dzien i tak szybko tez się nei wyleczą. Czy ta dieta pomoże Twojej córeczce to będziesz wiedziała na pewno za około 3 miesiące. tyle sobie daj czasu na odpowiedź na to pytanie, ale pomaga bardzo wielu ludziom więc szansa jest spora.

    No i jeszcze w sprawie tych winogron, po których soku nie było dobrze. Teraz winogrona dostępne w handlu są okropnie pryskane. Zanim robisz z nich sok lepiej sparzyć je wrzątkiem, porządnie umyć. Moja mama, pomimo zdrowia ostatnio bardzo źle się czuła po winogronach, a jak robimy wino z takich kupnych winogron to wychodzi chemiczne w smaku.

    OdpowiedzUsuń
  86. W kupie widzę głownie marchewkę, kurczaka, włókna miesa, jest tez śluz, a kupa nie wiem jak to opisać, taka ciężka do wytarcia, jakby wlasnie zmiksowane mięso. Wiem, ze jest to dieta dla zdrowych jelit, moze za dużo oczekuje na początku, ale pokładam e niej wiele nadziei. Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  87. Agnieszko, a spróbuj jutro zamiast kurczaka gotowanej rybki, nawet przemielonej i tylko zmiksowanej marchewki. Kiedy będzie dzień ze możesz wprowadzić następną rzecz? Bo można by wprowadzić fasolkę (lepiej warzywo, bo łatwiej tolerowane niż owoc) i zastąpić nią większość marchewki. Może wtedy lepiej pójdzie? A w sprawie jajek, wiem że to dodatkowy kłopot, a tych masz sporo, ale może wyszło by Wam to na lepsze docelowo gdybyś ustaliła badaniem czy całe jajko szkodzi. Bardzo często uczulają tylko białka, czasem tylko żółtka. Gdyby okazało się, że tylko jedno z nich, to otwiera wiele drzwi. Pokazywałam niedawno na zdjeciu galaretkę z halibuta. Kupiłam mały kawałeczek w Biedronce. W półlitrowym garnuszku ugotowałam tą rybę z warzywami (marchew, pietruszka, seler, cebula) czyli jak na rosół, sól, pieprz. Rybę obrałam, do rosołu dodałam żelatynę, zalałam rybę i wyszła naprawdę pyszna i specyficzna w smaku galareta z ryby. Córeczka zjadłaby coś nowego w smaku. Odmieni jej się. Bidulki jesteście teraz. A może smakowałoby jej gdybyś sok z jabłuszka połączyła z wodą gazowaną i zrobiła taką sodę owocową? Tego nie dawaj dużo, bo gaz może też lekko podrażnić jeśli ma bardzo wrażliwe jelita. Trzymajcie się dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
  88. ja wróce do przepisu na mleko zastępcze

    syn 2,5 roku musi mieć suplementacje wapniem

    ale jaki suplement wybrać ?
    gdzie go kupić ?

    OdpowiedzUsuń
  89. Witam Pani Agnieszko
    Znalazł Pani bloga szukając informacji na temat autyzmu i sposobów leczenia. Moze powiem troszkę o nas, syn został zdiagnozowany dwa tygodnie temu, 2,5 roku, całościowe zaburzenia rozwojowe, spektrum autyzmu. Po pierwszym szoku juz sie otrząsnęliśmy, ale zdaliśmy sobie sprawę, ze synapsis(ośrodek diagnostyczny) poza wystawieniem diagnozy nie zrobiło nic, od teraz jesteśmy zdani na siebie, nie pokierowano nas, nie udzielono żadnych informacji jakich specjalistów szukać, jakie badania zrobic, poprostu nic, jesteśmy w kropce, w sieci jest tyle informacji , tylu lekarzy, ale my nie wiemy jak ruszyć;( moze mogłaby Pani nas pokierować? Od czego zacząć? Jakie badania zrobic? Czy z marszu startować z dieta ? Chcemy ratować synka, a nie wiemy nawet jak zacząć ;( pozdrawiam serdecznie Kamil

    OdpowiedzUsuń
  90. Agnieszka od wczoraj córeczka jest strasznie zmęczona, opada z sił, płacze, szuka ciagle jedzenia. Juz nie wiem co robic. Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  91. Agnieszko córeczka je? Bo jeżeli je, to po prostu trzeba to przetrzymać. Przechodziliśmy to wszystko tak samo. Woziliśmy go autem prawie ciągle, bo wtedy sie uspokajał. Nasz gastrolog mówił, o czym już tam gdzieś pisałam, że gdyby Kacper był jego synem to by go przywiązał do kaloryfera jakby trzeba było i karmił dwa lata wyłącznie kroplówką, do czasu aż jelita się nie zagoją. Niestety nic na to nie poradzę, SCD jest taka trudna na początku. Przykro mi, myśle o Was.

    OdpowiedzUsuń
  92. Je, ale bardzo małe ilości, wszystko jej sie odbija;( dziękuje, ciagle podtrzymujesz mnie na duchu. Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  93. Do Kamila: bardzo wam współczuję:( Wiem dokładnie jaki mętlik jest w głowie na początku, a czas gra ogromna rolę w tej chorobie.
    Nie piszesz czy są jakieś problemy z trawieniem, opisz czy są biegunki, zaparcia, resztki pokarmu w kupie, czy boli brzuszek, czy wciska brzuch w meble, jak wygląda ciało tzn czy wiotkie, czy wygląda zdrowo, czy ma wory pod oczkami, czy się szybko męczy, czy jest chorowity. Czy było z nim coś nie tak od początku czy stało się to po okresie właściwego rozwoju. Czy był regres. Czy pogorszyło sie po szczepieniu lub antybiotyku. Co z mową?
    Rozumiem ze diagnozę już macie. Musicie jak najszybciej wystapić o orzeczenie o niepełnosprawności. Skontaktowac się z jakąs fundacją aby zbierac 1 % podatku, teraz już nie zdązycie, ale na przyszły rok. Ja bardzo wierze w leczenie autyzmu biomedycznie, w Polsce sa bardzo ograniczone możliwości, ale jest jedna pani doktor Magdalena Cubała Kucharska lekarz DAN (defeat autism now), która stosuje te metody. Warszawa. Drogo. Zadna z metod leczenia nie da Ci zadnej gwarancji ze zadziała. W autyźmie idziemy na ślepo, wciąz więcej niewiadomych niż pewników. Powinniście zorganizować terapię. Sensoryczną, logopedyczną, fizykoterapie. Dieta często diametralnie zmienia obraz choroby ale tez gwarancji nie ma. Przy autyźmie najbardziej popularna dieta to bez glutenu, cukru, kazeiny(białko mleka). Wyklucza się też soję i kukurydzę. Ta dieta pomaga często dzieciom i niekiedy wystarczy. Ja zajmuje się dietą SCD. To jest dieta trudniejsza, ale jest w stanie pomóc nawet w tych przypadkach gdy tamta pierwsza nie pomoga. Szczególnie działa jeżeli jest widoczny problem z trawieniem. W Polsce dopiero ją rozpowszechniam, bo jest bardzo mało znana. My mieszkaliśmy wiele lat w Stanach, gdzie rozchorował się mój Kacperek. Tam SCd jest bardzo popularna, u nas musi to potrwać. Jeżeli się na nią zdecydujecie pomogę Wam przez to przebrnąć. Mój blog zawiera wszelkie informacje potrzebne do zastosowania SCD. Kolejna rzecz , sugerowałabym skontaktować się przez FB z Adrianem Borowikiem i wziąc udział w jego szkoleniu jak bawić się z dzieckiem autystycznym aby pobudzać jego rozwój. On organizuje takie szkolenia jeżdząc po całej Polsce. Pewnei mogłabym Ci więcej pomoć gdybym od początku choroby Kacpra mieszkała w Polsce i znała tutejsze procedury i realia. Jesteśmy tu dopiero 3 lata. Pozostan kontakcie, może coś jeszcze przyjdzie mi do głowy. No i pamietaj o czasie, jest bardzo ważny.

    OdpowiedzUsuń
  94. Dziękuje, ze tak szybko odpisałeś. Od początku, tak ma biegunki, tak resztki a nawet całe kawałki pokarmu e kupie, eory pod oczami straszne, chorował przez pierwszy tok życia, od roku cisza (odpukać). Brzuszek często fusy, wzdety, ale nie widzimy czy boli, nie płacze, nie uciska o meble. Nie meczu sie szybko, ale szubko sie zniechęcę, traci zapał i robi sie śpiący. Używa kilku słów prawidłowych, wiele rzeczy nazywa po swojemu, ale nazywa. Z żona rozumiemy go e pełni. Probley zauważyliśmy jak skończył dwa lata zaczęliśmy porównywać z innymi dziećmi i zauważyliśmy braki, różnica, to bie był regres. Jednego dnia sam nas zaskakuje jaki jest mądry, jak wiele wie, a następnego dnia totalna klapa, zawiesza sie, nie współpracuje. Nie rozumiemy tego, to takie trudne. Dziękuje jeszcze raz Kamil

    OdpowiedzUsuń
  95. Agnieszko jesteśmy w kropce, Ignacy miał od jakiegoś czasu kilka pla ma ciele, które nasilały sie i znikały, dziś byliśmy na badaniach, okazało sie, ze to grzybica ;( zaproponowano mam leczenie antybiotykami, my nie chcemy, czy masz wiedzę na ten temat? To zapewne wina candide, która siedzi tam w środku i jej mało. Pomóż jesli możesz. Dziękuje, Magda

    OdpowiedzUsuń
  96. Magda łapią się Ignasia takie świństwa bo jelita ma chore i odporność leży. Dieta SCD i leczenie drożdzycy w tym samym czasie to za dużo. To sa inne diety i częściowo ze sobą sprzeczne. Ja wyleczyłabym jelita, podniosła odpornośc i w zdrowych zajęła się leczeniem grzyba, bo to długi proces, zarodniki żyją w utajeniu do dwóch lat. Dieta SCD trochę je ujarzmi, ale na pewno nie spowoduje, ze się go pozbędzieciem bo owoce i miód sprzyjają grzybowi. Co do antybiotyku to zapewne się domyślasz jakie jest moje zdanie. Co chcą dac nystatynę, diflucan? Kacper na początku SCD złapał liszaja, krwawiące rany na ciele. Mam piękne zdjęcia. Tak leżała odporność. Gdybyście byli już na etapie jogurtu i to dobrze tolerowanego w dużych dawkach to można by ewentualnie myśleć, ale teraz antybiotykiem tylko pogorszysz jelita. Uzywaj wyciągu z pestek grapefruita, oleju z oregano. Te plamy na ciele możesz też smarować jogurtem scd.

    OdpowiedzUsuń
  97. Agnieszko usystematyzuje to troche, bo nie wiem czy dobrze zrozumiałam. Robimy dietę, a dopiero pózniej decydujemy sie na ewentualne leczenie tak? mówisz o pestkach i oregano, rozumiem, ze moge stosować e połączeniu z dieta ? Jesli tak to znasz miejsce gdzie to kupie i jakie dawki stosować? Tak, nestatyne, dlatego odmówiliśmy. Magda

    OdpowiedzUsuń
  98. Agnieszko nigdy dotąd nie pisałam, bo nie widziałam takiej potrzeby, wystarczyło mi to co czytam, ale teraz mamy problem o muszę napisać i poprosić o radę, pomoc. Córka Nina, 2,4 lata, diagnoza autyzm. Tydzień po diagnozie od razu dieta, etam intro straszny, córka zmęczona, płaczliwa, rozkojarzona, dziwne, niekontrolowane ruchy ciała, jakby tiki, ospałość, ogólne rozcięcie, jedyna pozytywna rzecz to koniec biegunek i to na tyle. Teraz ciagle trwa etap pierwszy , objawy te same plus ciagle walka o cokolwiek innego do jedziemia, szukanie itd, dodatkowo ciagle budzenie sie w nocy i proszenie o ukochana kasze z mlekiem. Córeczka ma straszne sińce pod oczami, wcześniej były, ale teraz da juz potworne. Skóra fatalna, przesuszona. Nie bierzemy suplemtow żadnych , nie mamy lekarza prowadzącego. Szukam ponocy i rady u Ciebie. Pozdrawiam mama Niny, Inga

    OdpowiedzUsuń
  99. Magda, no ja bym tak własnie zrobiła. Możesz z połączeniu z dietą, zaczynasz od minimalnych dawek i powoli budujesz. Dawkowanie wg opakowania, bo sprzedają różne stężenia. Moj grapefruit seed extract (będę używać skrótu GSE) jest bardzo silny i stosuje się 1, 2 krople, a te polskie z aptek okolo 15 kropli. Ja stosuję ten http://myblog-agnieszka.blogspot.com/search?q=Grapefruit+seed+extract

    oraz oregasept (tego jeszcze nie uzywalam).

    OdpowiedzUsuń
  100. Do Ingi: Zaglądaliście kiedyś do jelit? Była kolonoskopia, gastroskopia, biopsje ze ścianek jelit? Zakładam, że nie. Z Twojego opisu nasuwa mi sie, że macie tam w środku niezły bałagan. Nie pisz, że to tylko tyle, ze kupa się poprawiła. To bardzo dużo. Jeżeli sie poprawiła to wyraźny znak, że dieta służy i jest potrzebna. Dziecko nie zachorowało w tydzień i nie wyleczy się szybko. Ja się nie dziwię, że sa takie sińce, skóra przesuszona, to świadczy o tym że bardzo niewiele z tego co zjada jest wchłaniane. Na tym etapie to wszelkie podane suplementy zostaną wysikane, będzie tylko drogo sikac, a nic nie pomożecie. To że aż tak trudno ma z odstawieniem węglowodanów tylko potwierdza tą teorię. Zazwyczaj po tygodniu ludzie się uspokajają. Nina ma z tym wyraźny problem. Trzeba przetrwać. To jest jak odwyk. Trzeba przywrócić wchłanianie w jeliatch, a ta dieta do tego służy. Jak długo jesteście na etapie 1? Nie przedłużaj tego zbyt dlugo, dopilnuj aby córeczka miała codziennie rosół, najlepiej do picia w garnuszku 3 razy dziennie i zrób jej też taki na gotowanych 24-48 godzin kościach cielęcych, ze zdrowego cielaka. Musi być tak długo gotowany, bo tylko wtedy cały szpik z kości uwolni się do zupy. To powinna być jej codziennia baza żywieniowa i na tym budujesz kolejne pokarmy. Taki rosół uspokaja wszystko w środku, odzywia, jest łatwo przyswajalny i zawiera bogactwo minerałów. Since z biegiem czasu się zmniejszą i skóra poprawi, ale musi być odbudowane wchłanianie. Wytrwajcie w diecie. Trzeba bedzie powoli zacząc myślec o jogurcie SCD. Odzywaj się, chce wiedzieć jak Nina.

    OdpowiedzUsuń
  101. Dziękuje, bardzo dziękuje, bo byłam juz gotowa przerwać dietę. Nie mieliśmy żadnych z tych badań, jesteśmy na etapie szukania dobrego lekarza w Warszawie, jak do tej pory to zawsze my z mężem mieliśmy większa wiedzę niż spotkani przez nas lekarze. Czytałam wiele o rożnych enzymach trawiennych, warto je teraz wprowadzić czy z tym rownież sie wstrzymac, bo jak mówisz zostanie wysikane? Dziękuje, Inga

    OdpowiedzUsuń
  102. Enymy nie służą do tego by się wchłaniały one działają rozkładając pokarm Więc je możecie brać one swoją robotę zrobia. Masz gdzieś tam w zasięgu wzroku jakąś roślinę doniczkową? To popatrz na nią i wyobraź sobie że usycha jest tak brzydka że prawie do wyrzucenia się nadaje. Zaglądasz do korzeni widzisz że są przegniłe. Korzenie tej rośliny to jelita. Jak uda sie roślince naprawić korzenie to cała odzyje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawić takie korzenie to nielada wyzwanie, ale damy radę! Powiedz mi jeszcze proszę co do tych enzymów, zamówiły te z kirgmana, które polecasz, ale mam pytanie odnośnie dawkowania, czy na początku dawać jedna tabletkę podczas posiłku czy zaczac od jednej dziennie? Nie chciałabym żadnych dodatkowych rewolucjiw organizmie Ninki. Dziękuje, Inga

      Usuń
  103. Agnieszko potrzebuje ponocy, ja troche spanikowałam. Synek jest na diecie z związku z autyzmem, ma niespełna trzy lata, wczoraj kończyliśmy etap intro, w dzień pojawiła sie okropna, pieniste kupa, pózniej sam śluz dwukrotnie, w nocy przy gazach także oddawał takie stolce, śluz plus resztki jedzenia, dziś od rana juz trzy taki ;((((( wszystko było robione zgodnie z dieta, nie było żadnej możliwości wpadki, jestem z synem przez całe dnie i noce. co to moze byc? Czy to reakcja pasożytów, które synek ma? Dodam, ze do wczoraj kupy sie poprawiły, zmieniła sie ich częstotliwość, ale teraz jestem bardzo zmartwiona. Jak dziś karmić synka, rosół strasznie go meczy, marchewki nie chce, nie chce jesc tego co moze, chodzi i płacze, ze chce jesc. Proszę o odpowiedz. Ola

    OdpowiedzUsuń
  104. Ola przede wszystkim napisz czy takie kupy były wcześniej czy to nowość. To co widzisz to może być reakcja die-off na wymieranie dzięki etapowi intro wszelkich złych mikroorganizmów w jelitach. Początek tej diety jest bardzo trudny, ale to sie unormuje. Jeżeli synek je cokolwiek, to po prostu musicie to przetrzymać. Męczy go uczucie niezaspokojenia (tak objawia sie niedobór węglowodanów, jest jak odwyk) a poza tym wymieranie patogenów powoduje ze ich martwe pozostałości krążą w krwioobiegu i sa wydalane przez kilka dni i to też powoduje ze czuje się bardzo źle. W krytycznych momentach możesz podać węgiel, związe te świnstwa i wydali w grupie. To taki czas, ze musicie dziecko zabawić, odwracać uwagę, my woziliśmy Kacpra ciągle samochodem bo to lubi bardzo. Trudno, trzeba przetrwać, a to że jest taka silna reakcja to dobrze, bo znaczy ze jest co naprawiać.

    OdpowiedzUsuń
  105. Takie biegunki były dawno temu, dwa razy. Zauważyłam jeszcze, ze synek ciagle łapie sie za lewy bok i nie chce chodzić, tylko pcha sie na ręce, czy to tez mogą byc chipowe skutki diety? Biegunka ustąpiła, znalazłam w kupie kawałek folii aluminiowej, moje zaniedbanie ;( noże to było przyczyna. Dziękuje i pozdrawiam Ola

    OdpowiedzUsuń
  106. Ola, jak Kacperek był na tym etapie to bardzo nie chciał chodzic pieszo. Cały czas na ręce. To trwało ze dwa lata. Pamiętam taką scenę z tamtego okresu. Do naszego domu szło się pod dużą górę. Nie mieliśmy samochodu. Ja byłam w ciązy z Kamilkiem, a Kacper miał coś 2.5 roku i jeżdził wózkiem spacerówką. Poszłam z nim kiedys po duże zakupy. Siatki ledwo dzwigałam. Jak zaczeło się podchodzenie pod górę mysle sobie, no nie, nie dam rady ani kroku dalej. Kazałam mu zejsc z wózka, iść nóżkami, a siatki wyładowałam na wózek zeby było lżej. On zaczał wyć, ciągnąć mnie w przeciwnym kierunku (w dół) kłaśc się na ulicy, darł się, ale ja się zawzięłam i nie ustąpiłam. Musiał iść. Teraz jak na to patrze z perspektywy czasu i dodaję to wydarzenie do innych obserwacji z tamtego okresu to jasno widzę ze on nie chodził, bo był w ciągłym, nieustającym bólu. Jak wyleczyliśmy jelita zaczał lubić spacery. Wcześniej myślę ze bolał go brzuch cały czas. Nawet gdy był wesoły, śmiał się, to i tak ten ból cały czas był, to dziecko po prostu ne znało innego stanu niz ból. Dlatego gdy ból był mniejszy to miał dobry humor. Być może się mylę, ale wydaje mi się ze możesz mieć z tym samym do czynienia.

    OdpowiedzUsuń
  107. Agnieszko ze względu na candide nie chce podawać dziecku soku z owoców, czy moge na tej samej zasadzie robic sok w warzyw, np marchwi? Lub innych warzyw? Rozcieńczy jak w przypadku jabłka czy winogron. Kasia

    OdpowiedzUsuń
  108. Agnieszko dziękuje za odpowiedz. Podałam wczoraj sok z marchewki, wyciskany w domu, roztopiony z woda, soku byli 30ml, 100ml, do samego rana synek miał gazy, dziś znowu podałam soczek, gazy zaczęły se od nowa. Czy odczytać to jako brak tolerancji i odstawić? Czy za duża dawka soczku u zmniejszyć ilośc? Kasia

    OdpowiedzUsuń
  109. Witam
    Czy jajko kurze mozna zastąpić przepiorczym? Pozdrawiam Krzysztof

    OdpowiedzUsuń
  110. Krzysztof : tak, możesz
    Kasia: zmniejsz ilość, bardziej rozrzedź, a jak nie pomoże to chwilowo odstaw, tak to może byc odczytane jako zbyt cięzkie do strawienia

    OdpowiedzUsuń
  111. Dzień Dobry Agnieszko
    Dziś zaczęliśmy dietę, tak na 200%, bez kleiku. Przez te ponad dwa tygodnie zmniejszalam ilośc, a Ignas przestał sie dopominać o kasze, wystarcza mu sama woda. Agnieszko trzymaj za nad kciuki, na pewno będę miała pytania po drodze, ale dzięki wiedzy zgromadzonej z Twojego bloga jestem pełna nadziei i wiem, ze damy radę! Wspomnę, ze przez ten czas, czyli od ponad dwoch tygodni Ignacy żył na rosole, marchewce, rybach, fasolkę, sporadycznie banan czy gruszka i mino tego, ze dalej był kleik to zauważyłam zdecydowana poprawę ze strony jelit, dlatego liczę, ze teraz będzie juz tylko lepiej. Duzo zdrowia dla całej rodziny;) pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
  112. Witaj Agnieszko
    Przeszukałam bloga i komentarze i znalazłam informacje na temat gazów, aczkolwiek zadam jeszcze swoje pytania zeby sie upewnić. Synek jest na diecie, dziś 4 dzień intro, z produktow dozwolonych je wszystko z wyjątkiem galaretki z owoców ze względu na przerost candidy. Postanowiłam całkowicie wykluczyć owoce z diety. Problem jest taki, ze Oskarek ma gazy, w dzień i w nocy, o bardzo nieprzyjemnym zapachu. Nasuwają mi sie trzy pytania, czy moze to byc reakcja na wymieranie patogenów? Czy doszukiwać sie w tej jakże juz małej ilości produktow jakiegoś alergenu? Czy moze jelita są juz w tak strasznej kondycji, ze kąpiele z rosołu nawet im szkodzą? Wszystko zapisuje, każda łyżeczkę rosołu, każdy kawałek miesa, wszystkie gazy, nie widzę żadnej zależności, reguły. Dodam, ze drugiego śmią intro kupa była naprawę dobra, była cześć uformowana, i troche luźnej kupy, ale juz na w formie wody. Trzeciego dnia kupa tez w części uformowana, a reszta niestety wodnista i śluzowata. Dziś oczywiście jak wariatka czekam na kupę. Dziękuje za możliwość pisania do Ciebie. Kaśka

    OdpowiedzUsuń
  113. Pani Agnieszko przeszliśmy na dietę miesiąc temu, odpukać idzie naprawdę dobrze! Martwi mnie jednak jedna rzecz, dziś jakoś odruchowo z ciekawości powąchałam mocz córeczki i bardzo czuć kurczaka, czy to jest normalne? Córeczka oczywiście je dość duzo kurczaka i cały czas pije rosół. Pozdrawiam K

    OdpowiedzUsuń
  114. Dobry wieczór Agnieszko
    Dziś czwarty dzień intro i juz drugi dzień bez kupy, co dziwi mnie bardzo, bo wcześniej dwie kupy dziennie to minimum. Ignacy drugiego dnia intro zaczął miec czkawki, męczą go codziennie, pojawiają sie dosyć często, moze to przez ilośc wody która pije? Wypija ponad litr dziennie.
    Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
  115. Witam Pani Agnieszko. Moj trzyletni synek ma zachowania autystyczne. Diagnozy nie mam jeszcze a kolejka do specjalisty dluga. Zaczelam sama poszukiwac przyczyn zachowan. Zrobilam test na nietolerancje(z 46 produktow -20 nietolerancji, miedzy innymi: mleko krowie, gluten,cale jajka, owies, pszenica, marchew, jablko, ryz...). Wykluczylam nabial totalnie a po k tygodnia pozniej gluten. Regres byl okropny, dziecko dziwnie rekami machalo, bilo sie po twarzy i wiele innych zachowan, ktorych wczesniej nie mial. Zrobilam tez tst mykologiczny na candide. Zanim otrzymalam wynik wkluczylam cukry i synek uspokoil sie bardzo i bardziej obecny byl. Test wykazal obecnos candidy +++.Ze wzgledu na liczne nietolerancje szukalam produktow by stworzyc jakies potrawy, wprowadzilam quoina, chlebki z kaszy gryczanej i jaglanke. Synek mial bardzo duzy apetyt na te produkty.I ponownie sie pogorszylo. Przeczytalam o SCD i zamowilam ksiazke Breaking..ale wciaz czekam..Wykluczylam cukry zlozone i wprowadzilam na nowo owoce jo,ze wyczytalam cukry proste nie karmia candidy.Synek gorzej znowu sie zachowuje po zmianie ale tlumacze sobie to die off jak przy wczesniejszej zmianie diety choc teraz jest to duzo lagodniejszy proces. Znalazlam Pani bloga i wyczytalam o intro do diety. Ugotowalam dzis rosol by jutro zaczac diete ale po zjedzeniu kurczaka z rosolu synek zaraz dostal plam czerwonych na policzkach. Nie wiem czy to ze wzgledu na obecnosc marchewki ktora razem sie gotowala. Dodam, ze ponad miesiac juz marchewki nie jadl. Czy mozna pominac etap intro? Czy podawac rosol jesli test wykazal nietolerancje? Synek odmawia zup wikec ciezo by rosol jadl pare dni, wiec pewnie jadlby samego kurczaka,bo mieso lubi tylko potem nos ociera caly czas(przebialczenie?). Wczesniej pojawialy sie rowniez plamy na policzkach i myslalam ze to w skutek detoxu, teraz mam metlik w glowie i niewiem czy to nietolerancja czy dobry znak ze sie oczyszcza organizm.Obecnie oaje mieso, ryby, warzywa,dojrzale banany i jagody(skorki niestrawione w kale,czy to normalne?),miazsz mandarynki widoczny w kale wec wykluczam.
    Bardzo chce wprowadzic diete ale przez te liczne nietolerancje nie bardzo wiem jak, bez jajek trudno cos wymyslic. Dodam, ze synek chodzi do przedszkola i mam problem co mu dac tam do jedzenia.Ryba, miso ,warzywa podgrzane w garnku w przedszkolu straca wartosci i stana sie suche. Wiec prowadze Go do przedszkola na 3-4 godziny tylko po uprzednim nakarmieniu, niestety robie przez to zaleglosci w szkole i oblewam testy. Caly czas tylko mysle co mam ugotowac. Czy dobrze robie podajac banany i jagody przy candidzie? Czy pominac intro? Czy warto robic test na kolejne nietolerancje by miec pewnosc ze nie zastepuje tego co wykluczylam czyms co szkodzi? Przepraszam, ze tak dlugo ale czuje sie bezradna i w kropce, tyle niejasnosci. Z gory dzieuje za jakakolwiek odpowiedz.
    Pozdrawiam,Ania

    OdpowiedzUsuń
  116. Dobry wieczor Agnieszko.
    Czy mozna pominac intro etap przy nietolerancji marchwi? Dodam, ze naial i gluten od miesiaca sa wykluczone,cukier chwile po tym.Sa liczne nietolerancje i niewiem co podawac(np. nietolerancja, calych jaj, marchwi).Czy warto robic kolejne testy na nietolerancje (synek co chwile ma czerwone plamy na twarzy, niewie czy to nietolerancja czy sutek detoxu).Z gory dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam. Ania

    OdpowiedzUsuń
  117. Kasia: Za mało wiem. Czy te gazy pojawiły się dopiero na diecie? Może być tak ze stan jelit jest tak poważny ze bez leków sie nie obejdzie, ale poczekajmy jeszcze. Te gazy nie są dobrym objawem, wskazuja na to, zreszta te kupy tez, ze w srodku ciągle jest bardzo złe trawienie, nie uspokoiło sie jeszcze, to musi potrwać. Jednak nie przedłużaj intro dłuzej niż 5 dni. gruszkę możesz wprowazić bo drożdze jej nie lubią. Rosól podawaj dalej, moze zrób cielęcy, wołowy, rybny. Jak da radę. Kasiu nie uporasz się jednoczesnie z jeitami i z candidą. To będzie dieta hardcorowa. W jakis sposób dziecko musi dostawać do jedzenia węglowodany, jak zabrałaś główne ich źródło to jakoś trzeba ich dostarczac. Z samych warzyw byłoby może ok, ale musiałby ich jesc bardzo duzo. Człowiek musi miec węglowodany do zycia. Oczywiście ja Ci niczego nie narzucam, ale łatwiej by Ci było najpierw wyleczyc jelita i potem zabrac się za candidę. Jeżeli stan synka będzie dalej taki jak opisałaś to skoncz intro,ale dalej niech jego głw pokarmem będzie rosół, musimy potrzymac to najłagodniej jak sie da jeszcze chwilę. Urozmaicaj mięso gotowane i ryby i zacznij etap 1 .

    OdpowiedzUsuń
  118. Do K: cieszę się, że idzie wam dobrze. Jeżeli martwi Cie zapach moczu i twierdzisz ze córeczka je dużo kurczaka, to postaraj sie urozmaicić mięso, daj cielęcinę, rybki, indyka, wołowe a kurczak niech sobie troszkę poczeka. Bardzo ważne jest aby w tej diecie używać wszystkich pokarmów, a nie bazować na jednym. Musi być jednokowy bilans, równowaga warzyw, owoców i mięsa.

    OdpowiedzUsuń
  119. Magda: pojawiła sie kupa? Czy je na tyle dużo aby miała z czego powstać? Pytam bo jeżeli głownie pije rosól to może dlatego. Daj znać. Czkawką bym sie nie przejmowała, to może od picia być.

    OdpowiedzUsuń
  120. Ignacy je bardzo duzo, a rosół popija w małych ilościach bo mu nie smakuje. Dziś jeszcze nie ma kupy:/ podałam troche soku z jabłka rozcieńczonego z woda, liczę ze to pomoże. Magda

    OdpowiedzUsuń
  121. Do Ani: Aniu widze że bardzo się starasz pomóc synkowi, ale niejako działasz na oślep. To trzeba usystematyzować. Widze w Tobie ogrom zapału, skierujemy go na konkretne tory jeżeli pozwolisz. Oczywiście według mojej wiedzy, a tez jestem tylko człowiekiem.
    Jeżeli synek ma problemy z trawieniem to z niego biora się nietolerancje (powinny przejsc po wyleczeniu jelit), rozwój grzyba i ogólny stan dziecka. Sposób w jaki teraz go zywisz nic dobrego nie przyniesie. SCD być może wiele spraw tu rozwiąże, ale musi być potraktowana poważnie. Proponuję Ci taki plan, aby najpierw leczyć jelita, dopiero potem candidę, a nietolerancje powinny sie uspokoic w trakcie. Jeżeli będziesz próbowała wszystkiego na raz to czarno to widzę. Intro jest niezbędne. Potem sugeruję przestrzegać etapów. Uzbroić sie w cierpliwość. Ja w Twoim opisie widzę wyraźna rekację die off pomimo iż nie było właśiwie przeprowadzonego intro. To jest bardzo dobry znak. Uważaj bo ta dietę łatwo zniweczyć drobnymi błędami. Quinoa, aksza jaglana i gryczana są złym rozwiązaniem. Cukry proste karmią candidę. Ale zostawmy ja teraz w spokoju. Banany i jagody musisz do intro odstawić. Jagody to jest dopiero etap 4. Jeżeli chcesz abym Ci pomogła musisz zrobić intro według instrukcji a potem iśc powoli etapami, jeden nowy pokarm raz na 4 dni, żadne warzywa dowolne, poczytaj na blogu jak wygląda etap 1 potem 2. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  122. Magda: postaraj się aby dieta zrobiła się bardziej plynna. Niech dużo pije , zupa marchewkowa, fasolkowa jak już dajesz fasolkę. Dlaczego mu nie smakuje? Nie wyszedł Ci dobry w smaku czy ma przesyt?

    OdpowiedzUsuń
  123. Ma przesyt, sam zapach go odrzuca ;( co do diety to jest wlasnie płynna, pije bardzo duzo, wszystko miksuje. Widzę, ze kilka osób porusza temat gazów u dzieci i ja tez zauważyłam, ze Ignas ma diecie po pierwsze oddaje więcej gazów, a po drugie maja o wiele nieprzyjemniejszy zapach. Moze to przekarmienie pewni produktami jest przyczyna. Magda

    OdpowiedzUsuń
  124. MaGDA: Ma teraz bardzo mało błonnika w diecie i zachodza duże zmiany, stad może być to chwilowe zaparcie. dawaj jak najwięcej wody, niech sie rusza sporo. dużo mięsa będzie problem nasilac, dużo marchwi i innych warzyw które teraz możecie będzie problem zmniejszać. Z tego menu którym dysponujesz zdecydowanie marchew działa najskuteczniej. Jak jest mało błonnika w diecie to kupa nie ma byc z czego miękka, no i ruchy jelit stają się wolniejsze. Dlatego pisałam aby się dużo ruszał i pił. Te śmierdzące gazy, u Kacpra było to samo na początku. Minęło z czasem. Ignasiowi tam wciąz wszystko - przepraszam za wyrażenie - gnije w środku, bo trawienie nie jest prawidłowe i dużo patogenów ostatnio wymarło i częściowo wciąz to zalega. Zbyt dużo mięsa procentowo w diecie dokłada się do problemu. A dajesz rybkę? Może zamiast mięsa zamień mu na rybke, na dzien dwa. Gotowany łosoś, gotowana flądra czy dorsz. Gdyby kupy nie było ponad cztery dni trzeba będzie czopek lub lewatywę, ale wolałabym tego nie robić.

    OdpowiedzUsuń
  125. Ignas zrobił kupę, po dwoch dniach przerwy spodziewałam sie czegoś na miarę kamienia, a tu kupa konsystencji gęstej zmiksowanj zupy (wybacz porównanie, nic innego nie przychodzi mi teraz do głowy). Większość rzeczy blenduje, ale daje tez całe kawałki i nie widzę niedtrawionych resztek jedzenia ( uznaje to za postep). Wczoraj wieczorem dałam banana, dziś w kupie były czarne niteczki, czy to złe? Ponadto oczywiście włókna miesa, ale czy zaliczać to jako niestawienie? Magda

    OdpowiedzUsuń
  126. Witam Agnieszko i dziekuje za szybka odpowiedz. Jak wspomnialam wczesniej die off byl po wykluczeniu glutenu i nabialu.Teraz ostatnie 5 dni spozywa produkty dozwolone na SDC ale bez intro. I juz troche sie uspokaja. Rozumiem ,ze mam rozpoczac intro i isc etapami, czyli zignorowac nietolerancje? Wczoraj ugotowalam rosol(dzis sama intro zaczynam)i synek zjadl troche kurczka z rosolu wczoraj wieczorem i od rzu plamy mu wyskoczyly, mimo wszystko podalam rosol rano i nie tknal go:( Co zrobic jesli dziecko nic nie bedzie chcialo jesc na intro? I czy ta marchewka nie zaszkodzi mocno jako ze jest nietolerowana? Poczytam dzis wszystko o etapach i od jutra rozpoczne intro dla synka. I mam pytanie czy mozna zrobic rosol bez marchwi w takim wypadku?Podejrzewam ze marchew dziala lagodzaco na dolegliwosci ale chcialam sie upewnic. Dziekuje i zycze milego dnia:) Ania

    OdpowiedzUsuń
  127. Magda: Nie jest źle. Teraz jak o tym napisałaś to przypomniałam sobie że u Kacpra tez były początkwo takie czarne niteczki. Do dziś nie wiem co to było, ale jak widać nic strasznego skoro go wyleczyłam i jest ok. To przeszło. jak włókna mięsa sa w kupie to owszem są niestrawione, ale to żaden powód do niepokoju bo dopiero zaczynamy leczyć jelito wieć ma prawo źle trawić.

    OdpowiedzUsuń
  128. Ania: możesz zrobic rosół bez marchwi, możesz zrobic go nawet na samym mięsie i soli, tylko że nie będzie już taki smaczny. Trzy dni gdyby nie jadł prawie nic to tragedii nie ma poza tym że sie umęczy. Jakby dalej tak było to musi zacząc jeść i będziemy myśleć co zrobic. gdybyś widziała ze na intro w zasadzie nei je to nie rób dłuższego niż 3 dni. Potem zacznij etap 1. Skoro sama zaczynasz intro to wkrótce zrozumiesz co czuje Twoj synek i jak jest mu cięzko to wytrzymać. proponuję też miksować mu wszystko w pierwszych dniach, tam gdzie to możliwe oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
  129. Dziekuje za szybka odpowiedz. Mam pytanie czy na intro mozna podawac wode do picia z miodem i cukrem? Dodam,ze Bartus nie chce pic czystej wody, sporadycznie pare lykow. Do tej pory podawalam wode z cytryna dosldzona stewia i mleko migdalowe ale widze ze na SCD mleka na tym etapie nie wolno. Rosol jednak sprobuje z marchwia bo juz mam ugotowany, a nastepny zrobie juz bez marchwi na wszelki wypadek, nie chce dluzej zwlekac z rozpoczeciem diety bo juz psychicznie nie wytrzymuje i zdaja sobie sprawe,ze kazdy dzien sie liczy. U mnie rosol po calym dniu spowodowal zatrzymanie biegunki, nastepnego dnia rano poczatkowo zaparcie ale po paru lykach niestety znowu konsystencja zmiksowanej zupki.Uwazam,ze to juz dobry znak(wczesniej 5-6 rzy biegalam),teraz widze ze to pewnie z powodu surowych salatek, za duzo blonnika. U Bartusia konsystencja jest jak obiadkow ze
    sloiczka i nie ma az tak czestych wyproznien ale kolor ciagle zielony. Mam nadzieje, ze jakos sie skusi na zmiksowany rosol, do tej pory nic nie pil i nie jadl od rana. I placz o picie ale odmawia wody niedoslodzonej. Boje sie mu slodzic miodem bo jak 6 butelek wypije to sporo miodu sie uzbiera a niewiem czy to dozwolone na intro i z poczatku diety. Soku boje sie podac bo ma nietolerancje na jablko a juz i tak marchew niewskazana mu jest w rosole. Sprobuje wprowadzadzac nietolerowane pokarmy zgodnie z etapami zachowujac odstepy czasowe(teraz marchew a za np. za 4 dni jajko-choc bardzo tego sie boje) Zastanawiam sie tylko kiedy jajko wprowadzic, jak Agnieszko uwazasz? Czy takie postepowanie jest dobre?
    Podziwiam Cie, ze to ze znadujesz czas by pomagac innym odpisujac na komentarze,przy dwojce dzieci i utrzymywaniu diety.W chwili obecnej nie mam do kogo innego sie zwrocic, 9ego marca mam wizyte z dietetykiem ale podejrzewam, ze reakcja na to co powiem o diecie bedzie taka sama jak lekarza ogolnego, ktory patrzyl na mnie jak na idiotke ktora mowi od rzeczy. Jestem bardzo wdzieczna za rady. Do tej pory czulam sie w kropce, bezradna przez te nietolerancje.
    Pozdrawiam i zycze milego dnia
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  130. ANIA: Cukier i stewia nie sa dozwolone na SCD na żadnym etapie. Absolutnie zakazane. Na jajko nie musisz robic 4 dni odstępu. Wszystkie produkty które masz wymienione w intro podajesz od razu, dopiero jak skonczy sie intro (2-5 dni) to zaczynasz jeden produkt z etapu 1, po 4 dniach drugi i tak dalej. Nie wiem czy tak jest na pewno, ale te nietolerancje mogą wychodzić takie szerokie ze względu na to że jelita przepuszczają teraz wszystko jak leci. Przed zrobieniem tych testów podawałaś te rzeczy, z dzieckiem było źle, ale uważasz ze to tak pomogło, odstawienie tych produktów? Ja mam wątpliwości i dlatego Ci proponuje tymczasowo nie przejmowanie się takimi wynikami. Jednak Ty znasz swoje diecko lepiej niż ja i jezeli czujesz wewnętrznie ze nie może jeśc tych produktów to słuchaj swojego głosu. jednak to może być wynik zafałszowany poprzez ogólny stan jelit. Ja bym spróbowała chwilowo nie zważając na te wyniki nietolerancji, no ale decyzje pozostawiam Tobie. Wody z miodem nie podawaj na intro, jest teraz dopiero rano, moze jeszcze wypije jak się zmęczy. Gdyby nie pił do popołudnia to delikatnie posłodź miodem, ale odrobinę. Ja bym podała jednak ten sok z jabłka rozcieńczony 1:3 lub z winogron (tylko dokładnie je umyj i oparz wrzątkiem przed wyciskaniem soku) Apropos Ciebie to nie jest dziwne to, ze po piciu cały dzien rosołu była konsystencja zmiksowanej papki, bo z czego miała być inna. Czy Ty tez masz problemy z jelitami? Co |Bartuś je dokładnie ze kolor kup jest zielony? Czy coś zielonego jest teraz w diecie? Jeżeli znajdziesz dietetyka który zna SCD lub chętnie wysłucha i zainteresuje się dietą. to będę bardzo mile zaskoczona, choc dotychczasowe doświadczenia każą sądzić ze nie zostaniesz zrozumiana. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  131. Dziekuje Agnieszko:)
    Odnosnie mnie to te papki mam od kiedy sama zmienilam diete(wczesniej mialam,tylko troche rzadziej). Zmienilam u siebie diete zmieniajac Bartkowi wczesniej na bezmleczna i bezglutenowa. A te rozwolnienia jak tu wyczytalam(papki) u mnie to pewnie za duzo blonnika. Zaczelam jesc duzo salatek surowych ,widocznie moje jelita sa w okrpnym stanie i sa za ciezki dla nich. Mialam czasem okropne gazy przez co okropne skurcze-momentami z bolu sie zwijalam. Jak wykluczylam gluten i nabial, problem zaczal zanikac. Bartek tez lepiej spi od tamtej pory,wczesniej podkurczal nozki i pupa w gore spal,czesto budzil sie, teraz na boku lub pleckach z raczkami do gory przy glowie:)
    Odnosnie Bartusia, to zielone kupki mial na die off(jak napisalas nie mial intro SDC ale mial die off od GFDFSF diety kiedy gluten, mleko, cukier wykluczylam), i to byl z tego co wyczytalam detox a wtedy czesto ponoc sa zielone bo patogeny wymieraja i jakby zarucie powodaly bo kraza bardziej we krwi. Podejrzewam,ze sa zielone nadal bo dalej organizm sie oczyszcza(szczegolnie ze pare dni temu odcielam cury zlozone). Dodatkowo, jak wspomnials, czy jadl cos zielonego, jadl brokuly co drugi dzien srednio. Od kiedy zaczelam podawac mu dojrzale banany kolor zaczal sie zmieniac na bardziej zolty. Ale wciaz sa konsystencji jak gestej zupki ze sloiczka, lepiej niz wczesniej kiedy mial bardzo wodniste.
    O co mi chodzilo z tymi przerwami do wprowadzenia jajka? Marchew, jajko, jablko to niektore z produktow na ktore wyszlo ze ma nietolerancje. Dlatego balam sie je podawac. Nie chcialam wprowadzac ich na raz bo wczoraj doszla do mnie ksiazka Breaking...i doczytalam tam tez ze jesli jest sensitivity(nietolerancje mysle ze autorka miala na mysli) to po tygodniu diety wprowadzic i obserwowac organizm.Potem kolejne. Szkopul w tym ze jego nietolerancje sa juz na dziendobry w intro i na poczatku diety. Bartus nie jadl nic z tych rzeczy i innych nietolerancji do dzisiaj. Mam nadzieje, ze mu nie zaszkodza i ze przez ponad miesiac nie spozywania tych produktow moze znikly, bo skoro glutenu i mleka nie ma w diecie to tez inne reakcje chemiczne zachodza w organizmie przez co przy braku wyzej wymienionych automatycznie na chopski rozum biorac mogly zniknac inne nietolerancje min. na marchew, jajko czy jablko.

    OdpowiedzUsuń
  132. Ciag dalszy od Ania
    Mam taka cicha nadzieje.Alergolog mi rozpisal by np marchwi nie dawac, 9mscy.
    Zrobilam jak napisalas, zignorowalam nietolerancje dzisiaj.
    Rosolu zmiksowanego niestety nie chcial, zaczal pluc, zjadl 2 lyzki ode mnie nie zmiksowanego i tyle.Ale skoro zjadl te dwie to mam nadzieje,ze zje pozniej lub jutro. Ja sobie wrzucilam do rosolu makoron z roztrzepanych jajek,Bartek wyplul po sporbowaniu. Dalam mu kawalek tych jajek jako omlet bez zupy i zjadl i chcial wiecej ale nie jestem pewna czy bez rosolu moze jesc?musze jeszcze raz doczytac. Zjadl kurczaka z rosolu, porwalam na malutkie kawaleczki. Wody jeszcze nie pil.Marchwi nie tknal. Zrobie ten sok rozcienczony a w ostatecznosci lekko miodem doslodze jak naisalas wode. I tu mam dylemat jak rozpoznac naturalny miod, bo mimo iz etykieta mowi ze jest naturalny, czesto sa podrobione. Kupilam w sklepie ze zdrowa zywnoscia ale nie jestem pewna czy jest napewno naturalny. Znalazlam w internecie ze mozna poznac po tym jak leje sie na talerzyk i jak szybko spada z lyzeczki czy tez jak szybko sie rozpuszcza w wodzie, jesli szybko to podrobiony. Z kolei na innej stronie znalazlam inf, ze dobrze podrobiony zachowuje sie jak naturalny w tych testach.Czy moglabys napisac mi jaki Ty miod uzywasz, marka?I w ktorym etapie miod wprowadzic bo nie moge znalezc na blogu.
    Przeprasza, ze tak zasypuje pytaniami, ale tylko Ty jestes w stanie mi pomoc na razie z ta dieta bo dobrze w niej sie orientujesz, mi troche zajmnie zanim sie wdroze totalnie, a Twoje wskazowki sa bardzo cene, nie wiedzialam,ze sa etapy na SCD wczesniej, zastanawia mnie dlaczego w Breaking..ksiazce nic na temat etapow nie znalazlam.Moze mam stara edycje. Wieczorem przysiade na te stronke o ktorej piszesz tylko nie pamietam gdzie na blogu pisalas o niej, jakos pecan bread nazwa? I jeszcze jedno pytanko, odnosnie jogurtow, jaka jogurtownice bys polecila?
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  133. Aniu jeśli chodzi o miód to na SCD nie ma znaczenia czy pasteryzowany czy nie. Jeżeli ktos podrabia miód to jest przestępstwo i trudno bedzie wyłapac, bo sa sprytni. Ja wiosna, lato, jesien mam miod od sasiada pszczelarza, zima kupuję. Staram sie aby był z polskich pasiek, aby było napisane ze naturalny, patrze czy krystalizuje, nic wiecej nie jestem w stanie zrobic aby sie upewnić. Unikam tych pasiek spoza uni europejskiej bo wiadomo ze chodzi o Chiny. Miod mozna juz po intro stosować.
    Teraz w sprawie etapów na diecie. W książce o tym nie znajdziesz, bo wg ksiązki wystarczy sama dieta. W SCD są dwa nurty. Jeden jak ksiązka, drugi idzie trochę dalej i uważa ze etapy wiele zmieniają. Ja osobiście wiele się o diecie naczytałam, wiele już widziałam i jestem zdania ze często ta pierwsza wersja powoduje jedynie ze ludzie trwaja w wieloletniej remisji objawów, i nie odczuwają choroby ponieważ przez całe lata pozostaja na diecie. Nie zawsze, czasem zdrowieją tylko tym sposobem, ale jednak. Druga rzecz to jezeli wprowadzasz wsystko jak leci to nie wychwycis , w ktorym momencie cos zaszkodzi, kiedy wkradł sie błąd który zaczyna powodowac pogorszenie i nie eliminując go odpowiednio szybko tylko szkodzisz, no i ja nie będę już w stanie Ci pomóc bo trudno będzie wyłapac co sie własciwie stało. Poza tym dla mnie ważne jest aby dieta trwała 2-3 lata, a potem mona było ja pożegnać i jeśc wszystko bez bólu i z uśmeichem na ustach. Taki mam cel. Pierwsza wersja daje mniejszą tego gwarancję. Oczywiście zrób jak uważasz za sluszne. |Pecanbread. Fajna strona. Nie znam dobrejjogurtownicy. Ja stosuję termos który opisuję w poście o jogurcie, tam tez znajdziesz do niego link. Na razie u Was za wczesnie na jogurt.

    OdpowiedzUsuń
  134. Dzień Dobry
    Agnieszko, zrobiłam Ignasiowi rosol wołowy w poniedziałek wieczorem, od razu zjadł troche miesa i napił sie rosołu. Ignas ma to do siebie, ze jesli cos z jedzenia mu zaszkodzi to robią mu sie czerwone i suche brwi, tak wlasnie stało sie po rosole wołowym. Podałam go jeszcze wczoraj i dziś, brwi ciagle czerwone, do tego od evzoraj ciagle tarcie oczu, które tez robią sie przekrwione. Jestem pewna, ze to zła reakcja na wołowinę i niestety muszę zrezygnować z tego rosołu. Ponadto zauważyłam, ze jak odstawiłam kurzy na rzecz wołowego to zmniejszyła sie ilośc gazów, po kurce zagazowany był okropnie. Niestety po rybie gazy są tez silne. Czy moze byc tak, zr Ignas poprostu ma problem z tolerowaniem miesa? Przed dieta mięso jedliśmy max dwa razy w tygodniu, gazy nie były takim problemem, zdarzały sie rzadko. Wprowadzam nowe produkty zgodnie z zasada 4 dni, jak będzie ich więcej to o wiele łatwiej będzie zastąpić mi mięso, ale teraz wybór jest naprawdę mały i jeszcze te jajka których nie moze jesc. Co fo rosołu to wiem, ze powinno go byc stosunkowo duzo, ale jesli widzę, ze reakcja organizmu jest słabo to do jakiej ilości zmniejszyć? Ignas zrobił sie płaczliwy bardzo, pogorszył sie kontakt wzrokowy, gorsza koncentracja. Kupa raz na dwa dni. Cieżko strasznie obserwować własne dziecko. Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
  135. No wygląda na to, że rzeczywiście jest jakis problem z tolerowaniem mięsa. Może nie całkowity, ale dla dziecka które dotychczas jadło go mało, teraz jest za dużo i może musi minąć czas az organizm przywyknie, albo i nie przywyknie. Ja bym jeszcze, zanim zrezygnujecie, spróbowała kurczaka ekologicznego i wołowiny takiej samej. Spróbowałabym tez indyka i cielęcinę. Może na ekologiczne inaczej zareaguje. Nie wiem tylko jak z dostępnościa u Was. Daj mu wegiel, tabletka rano, druga w polowie dnia i zobacz czy jego nastrój się poprawi. Węgiel wiąże wydalane toksyny, nie moga juz swobodnie krążyc w krwioobiegu, zostaja zneutralizowane. Być może to pomoże. Musimy próbowac różnego podejścia. Pamiętaj, ze początki sa najgorsze i nikt nie mówił że będzie łatwo. Trzymaj się dobra mamo:)

    OdpowiedzUsuń
  136. Kurczak organiczny, ryba organiczna, warzywa, owoce tez.wołowina niestety nie, za cielęcina juz pół Anglii przeszukaliśmy i nigdzie nie ma ekologicznej, a sama cielecina znaleźliśmy tylko z jednym miejscu. Tego indyka muszę poszukać. Z diety na pewno nie zrezygnuje, powoli zacznę ograniczać mięso ma korzyść warzyw, a sam rosol moze nie brdzie stanowił takiego problemy jak mięso ustąpi miejsca innym pokarmom. Dziękuje za kolejna poradę. Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
  137. Witam Agnieszko:)
    Bartus ma za soba drugi dzien intro a ja trzeci. Jest lepiej niz myslalam. Bardzo balam sie tych nietolerancji i nadal nie wiem czy dobrze zrobilam wprowadzajac te pokarmy. W kazdym badz razie nie ma widocznych skutkow ubocznych na skorze, a po zachowaniu ciezko jeszcze okreslic. Mam nadzeije,ze po prostu znikly po wykluczenieu glutenu i nabialu. Marchewki Bartus nie chce jesc, rosolu wczoraj zjadl 2 lyzki czystego tylko ale przemycilam wiecej w placuszkach.Zrobilam papke z rosolu ,kurczaka i marchewki po czym wymieszalam z jajkiem i wyszly pyszne puszyste placuszki, Bartek zajada sie nimi i ciagle mu malo.Jajka tez wsuwa jak szalony, pewnie dlatego, ze ponad miesiac ich nie jadl. Wczoraj malo wody wypil, ok.400ml,ale dzis juz nadrabia, wypil litr czystej wody i kubek rozcienczonego soku jablkowego, bardzo mu smakowal, momentalnie wypil. Wiecej soku nie dalam bo na tej stronce Pecanbread wyczytalam,ze przy candidzie porcje soku tylko raz dziennie mozna, to samo tyczy sie owocow niestety. Z miodem tez trzeba ostroznie. Ale jak juz sama wode pije to obedzie sie bez dosladzania. Dzis rano zjadl nawet ponad pol kubka rosolu a pozniej wiecej rosolu w tych placuszkach przemycilam. Posmakowal mu tez galaretka jablkowa, nigdy wczesniej nie chcial jesc galaretek.Wczoraj wieczorem zrobil juz bardziej zbita kupke tylko bardzo mocno zielona. Wyczytalam ,ze procz produktow bogatych w chlorofil, rowniez produkty bogate w zelazo moga rowniez powodowac zielony stolec a Bartus dzien wczesniej zjadl az dwa pudeleczka jagod wiec tlumacze sobie, ze to od tego. Dzis nie zrobil kupki wogole. Czy jesli jutro nie zrobi powinnam przejsc na etap 1?Dodam, ze nie ma wzdec jak na razie ani innych rewolucji zoladkowych. U mnie kolor stolca zmienil sie na zolty a konsystencja bez zmian, czestotliwosc raz dziennie rano. Na pecanbread wczytalam, ze 2-3 dni wystarcza na intro jesli nie ma silnego rozwolnienia. Czy uwazasz ze w naszym wypadku jutro mozemy zakonczyc? U mnie mina 4 dni a u Bartusia 3. Odnosnie etapu 1 mam pytanie odnosnie warzyw. Na pecanbread fasolka szparagowa jest na stage 2. Czy moge podac na etapie 1? I jak dlugo gotowac te warzywa bo wiadomo szpinak moment i gotowe,chodzi mi o to czy tak jak z marchewka duzo dluzej gotowac trzeba (normalnie 40 min wystarczy do miekkosci, wiec ponad 3 godz dluzej) czy po prostu aby dobrze miekkie byly?
    Zgory dziekuje za odpowiedz.
    Ps. W jednym z wczesniejszych komentarzy napisalam cukier zamiast cytryna bodajze w pierwszej linijce, jakas nietomna musialam byc.
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  138. Agnieszko to znowu ja, Magda, a w zasadzie ja i tata Ignasia. Siedzimy, myślimy, wertujemy zapiski jak wariaci i nic, nic a nic nam tu nie pasuje. Bo tak, z jednej strony widać poprawę w kupach, z trzech dziennie do jednej na dwa dni, konsystencja o niebo lepsza. Z drugiej strony gazy, potworne gazy, jakby wcale mie przestawał ich produkować, noc i dzień ;( i tu narodziła sie myśl, juz pisze jaka. W momencie gdy Ignas nie był na diecie gazów w zasadzie nie było, ale kupy były na bierząco czyli po zjedzonym obiedzie od razu obiad był w pieluszce, po śniadaniu itd itd, czy mozna spojrzeć na to w ten sposób, ze do trawienia wcale nie dochodziło, a jesli juz to było ono chwilowe i tym samym gazy nie były produkowane, bo jedzenie od razu było wydalane? Teraz kupa raz na dwa dni tak jak pisałam, czyli pokarm musi przejść przez wszystko to czego eczesniej unikał i tym samym złe trawienie wywołuje gazy. Poprostu zaczynamy troche fiksowac juz, ze SCD jak narazie przynosi same szkody;( wiele rzeczy sie pogorszyło. mętlik i sieczka w głowie, a chcrmy dobrze. Wiemy na pewno, ze białko zwierzęce zostało "przedawkowanie" i zaczniemy podawać w mniejszych ilościach i bacznie obserwowac, chociaż tak jak mowie na chwile obecna moje obserwacje nadają sie tylko na wizytę w koszu. To chyba tyle. Dziękuje, Magda

    OdpowiedzUsuń
  139. Witam ponownie,

    Wczesniej wyczytalam gdzies na blogu by dzielic sie przepisami. Nie przegladalam jeszcze wszystkich przepisow wiec nie wie czy sie nie powtorza. Propocji nie podam bo zawsze na oko robie:

    Babeczki z cukini :Starkowana na grubych oczkach cukinie mieszamy z jajkiem, doprawiamy sola, pieprzem, kurkuma i pieczemy w piekarniku w malych foremeczkach.

    Babeczki z marchewki: tak jak wyzej tylko marchewka i dodatkowo cynamonem i miodem mozna doslodzic,mozna bez kurkumy, wedle smaku.

    Kotleciki z kalafiora: ugotowany al dente kalafior odcedzamy i czekamy az ostygnie, po czym rozgniatamy, dodajemy pokrojona i lekko podsmazony szczypiorek, dodajemy jajko, posiekany drobno koperek, sol,pieprz, kurkume i formujemy kotleciki. Smazymy najlepiej na oleju kokosowym (pieknie pachna i fajny kokosowy posmak wtedy maja). Mozna tez zrobic w wersji miesno-kalafiorowej, wtedy dodajemy np. mieso mielone indcze . Mozna piec zamiast smazyc.

    Dwoch pierwszych potraw Bartek jeszcze nie probowal ze wzgledu na nietolerancje jajek a kotlecikami z kalafiora zajadal sie bardzo, tylko trzeba z nimi ostroznie bo kalafior wzdymjaco dziala.

    Pure kalafiorowe: ugotowany zmiksowany kalafior mieszamy z drobnym szczypiorkiem drobno posiekanym, dodajemy troche mleczka kokosowego, doprawiamy sola, pieprzem.

    Nie wiem jeszcze na ktorym eapie mozna to podac, bo na razie na intro pierwszym i drugim etaie sie skupiam dopiero.

    Moze tos skorzysta:)
    Pozdrawiam,
    Ania


    OdpowiedzUsuń
  140. A i jeszcze jedno, czy w takim razie enzymy trawienne są bardzo wskazane? Jak dawkować? Wiem, ze jedna tabletka do posiłku, ale czy na początku nie będzie to szok dla organizmu? Moze zaczac o jednej dziennie, obserwowac i zwiększać dawkę. Czekam na kirkmana, te które znalazłam tu na blogu. Magda

    OdpowiedzUsuń
  141. Ania: tak, myślę z już intro wystarczy. Fasolkę szparagową możesz na 1, nie wiem czy tam maja błąd, czy o co chodzi ale na pewno możesz.Fasolkę gotowałabym jak marchewkę długo , natomiast szpinak do dobrej miękkości spróbuj, gdyby dopiero były problemy to wydłuż. U Was nie ma bardzo ciężkiego stanu więc myślę ze tak będzie dobrze. Dziękuję bardzo :) za przepisy, wpiszę je w bloga tylko musze znależć moment czasu, a z tym krucho ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
  142. Magda|: ta Wasza myśl jest bardzo logiczna i wielce prowdopodobna. Któraś mama tu pisała ze po kurczaku jej dziecko ma silne gazy, więc chyba tak niektóre dzieci właśnie reagują. Proszę nie pisz, że macie na razie same szkody, bo ja widzę same plusy. Dlaczego? Wyobraź sobie odwrotną sytuację. Kupy sie nie poprawiły nic, a dziecko w dobrym humorze i zachowanie bez zmian. Co by to oznaczało? Ze dieta kompletnie nie działa. Wtedy byś miała problem. Teraz jest dokładnie odwrotnie, kupy sie poprawiły (pierwszy znak ze dieta działa) zachowanie się pogorszyło (drugi znak ze dieta działa). Początki takie włąśnie są i na tej diecie cząsto początkowo robi sie krok do tyłu aby potem zrobić większy do przodu. Enzymy wprowadzaj jak przyjdą. To nie grozi przedawkowaniem czy nietolerancją, do kazdego posiłku jeden, ale nie więcej niż w zaleceniach z opakowania. Wprowadziłabym to delikatnie, bo jelita sa w delikatnym stanie. Pierwsze dwa dni daj tylko troche, potem już normalnie.

    OdpowiedzUsuń
  143. Dziękuje za odpowiedz. Dziś po rosole wołowym z marchewka pojawiła sie czerwona plama na policzku, nigdy wcześniej nie miał takich dolegliwości, ale tez nigdy wczesnej(przed dieta) nie jadł rosołu wołowego. Po trzech dniach podawania to sugeruje, ze rosol ten szkodzi Ignasiowi, pozostaje mi wyjąc z zamrażarki znowu drobiowy bulion. Czekam tez na dzień kiedy Ignas przestanie szukać jedzenia, bo teraz to nawet budzi sie w nocy i krzyczy "mniam mniam", a je naprawdę duzo. No nic, kolejny dzień, kolejne wyzwania. Miłego dnia Agnieszko. Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
  144. Witam Agnieszko,
    Jutro zaczynamy etap 1.Bartus nie zrobil dzisiaj kupki drugi dzien a u mnie poprawa. Czy jesli wprowadze jutro banany to czy koniecznie 4 dni musze czekac przed wprowadzeniem fasolki czy 2 dni wystarcza? Zastanawia mnie rowniez kwestia jablka, ktora wprowadzilam na intro postaci galaretki i rozcienczonego soku. Czy jablko mam traktowac jako nowy pokarm jako ze w soku i galaretce rozcienczone proporcje byly? Przepraszam, ze zasypuje pytaniami ale nie chcialabym zepsuc czegos i przeoczyc. Jesli banan lub jablko zle by wplywaly moze nie wychwycilabym co dokladnie szkodzi(dodam ze wg testow ma nietolerancje na jablko, i dodatkowo jablka sa bogate w fenole). Kolejne pytanie odnosnie dlugosci twania etapow, czy jest jakies minimum? Czy po prostu jesli po wprowadzeniu wszystkich warzyw z danego etapu nie ma dolegliwosci to mozna przejsc na nastepny? I jeszcze czy mleko migdalowe wlasnej roboty juz moge podawac bo nie jestem pewna?
    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  145. ANIA: Ta zasada 4 dni jest wprowadzona po to aby sie nie rozpędzać i aby można było łatwiej wyłapać, bo czasem jakiś produkt daje objaw nietolerancji dopiero po 3 czy 4tym spozyciu. Tu zadecyduj sama wiedząc co napisałam. Nic złego się nie stanie jeśli to będą dwa dni, ale miej na uwadze powyższe. Jezeli masz takieprzejścia jabłkami to ja bym je przetestowała i nie wprowadzała teraz z bananami tylko osobno, choc galaretkę i sok bym kontynuowała. mam podejrzenia ze nie ma takiej koniecznosci skoro po soku i gal. jest ok, ale jak chcesz byc spokojna to tak zrób.

    Minimum określonego stricte niema. Dla mniedobry wyznacznikiem jest 1 produkt na 4 dni razy ilośc produktów, które wprowadzam i to wyznacza mi czas, a jak mam siłe na to i cierpliwośc to troszke wydłużam jeszcze. To jest kwestia indywidualna oparta głownie na obserwacji własnego zdrowia. Mleko z blanszowanych migdałów możesz juz wprowadzić. Na początku tylko troszkę.

    OdpowiedzUsuń
  146. Czy oliwę z oliwek i olej kokosowy mozna podawać na intro? Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  147. Chcesz na tym usmazyć jajko? Oliwę można i masło klarowane, z olejem kokosowym nie ma zakazu jednak wprowadziłabym dopiero jako trzeci.

    OdpowiedzUsuń
  148. Witam Agnieszko:)
    Dziekuje za odpowiedz. Zachowam 4 dni sisle w takim razie. Bartus mial problem z wyproznieniem, plakal i podalam mu 3 kubki soku rozcienczonego i pomoglo:) Kolor zielony znika i w brazowy sie zamienia i nie ma juz tej takiej papki, NARESZCIE:) Co do jablek wczesniej dalam mu tylko raz kubek i nic nie bylo ale dzis po tych trzech zaraz czerwona plamka na policzku wyskoczyla, czy powinnam wykluczyc czy dalej obserwowac, jak uwazasz Agnieszko? Wprowadzilam dzis banany w postaci placuszkow i pol dnia zgaga mnie meczyla(do tej pory na intro nie mialam zgagi a przed rozpoczeciem byla na porzadku dziennym). Sprobuje surowego i zobacze co dalej. Przed przejsciem na intro podawalam Bartkowi olej z pestek dyni(dziala przeciwpasozytniczo i grzybobojczo) i nie moge znalezc czy jest legalny na SCD. Zastanawiam sie czy i jakie oraz kiedy suplementy wprowadzic, na pewno bedzie tran a co do reszty nie wiem. Co o tym myslisz?
    Ps. Sliczne dzieciaczki masz:) Mam nadzieje, ze zdrowie Wam dopisuje.
    Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  149. Ania w sprawie tego soku, robimy trzy podejścia rozstawione w czasie. dajesz mu 3 kubki soku patrzysz co się dzieje, potem robisz kilka dni przerwy i znowu to samo. Trzy razy taka próba. Jeżeli za każdym razem jest taka reakcja to masz pewnośc ze od jabłka. Wcześniej takiej pewności nie ma. Może byc od mydła, proszku do prania i tysiąca innych rzeczy. Olej z pestek dyni możesz podawać byle nie miał sztucznych aromatów. Co do suplementow ja daje kurkumę, ostropest plamisty i tran, okazjonalnie wyciąg z grapefruita. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  150. Witam serdeczni, czytam Pani blog z wielkiem zainteresowaniem,
    mam synka autystycznego ktory od 8 stycznia tego roku jest na diecie bezcukrowej i bezmlecznej, Mieszkam w Argentynie tu jest to naprawde bagatelizowane , znalezienie profesjonalnej pomocy zajelo mi 2 miesiace i w poniedzialek mamy wizyte w fundacji z pediatra i dietetykiem. Od 3 tygodni wprowadzilam rowniez diete bezglutenowa.
    od tego momentu jestem przerazona.. moj syn obsesyjnie chce jesc, na okraglo mowi a raczej krzyczy mniam.
    je potezne porcje i na koniec placz ze jeszcze.. jestem pelna sprzecznych informacji, np. ziemniaki jedni pisza ze mozna inni ze nie..
    Syn obsesyjnie je ziemniaki gotowane. Od wczoraj ma taka lekka biegunke z bardzo duza iloscia sluzu a nawet kropelka krwi.. bardzo sie martwie czy to jest spowodowane dieta.. Prosze o pomoc
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  151. Zapomnialam dopisac ze synek ma 2 latka. Dodam tez , ze synek schudl (zrobil sie "papierowy") wlosy matowe- ogolnie zle wyglada, cudem powstrzymuje sie wprowadzic ponownie gluten. Nie ma zadnego zabezpieczenia witamin czy probiotyku. Licze ze w tej fundacji mi cos sprzedadza bo sa zaopatrywani w Stanach.
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  152. Paulina witaj w naszej małej społeczności:) Synek ma wyraźne objawy wycofania glutenu i kazeiny i to jest dobry znak. Na diecie bez glutenu i kazeiny ziemniaki możesz podawać, jednak ja się tą dieta nie zajmuję. Tutaj dowiesz się o diecie SCD, która idzie dalej niż GFCGSF i mysle, że jest mocno wskazana dla Twojego synka wnioskując po opisie kup i objawach wycofania. Poczytaj takie posty jak http://myblog-agnieszka.blogspot.com/search/label/Dieta%20SCD%20-%20wa%C5%BCne%20informacje

    http://myblog-agnieszka.blogspot.com/search/label/Dieta%20SCD%20-%20pomocne%20informacje

    http://myblog-agnieszka.blogspot.com/search/label/Breaking%20The%20Vicious%20Cycle%20-%20rozdzia%C5%82%208

    http://myblog-agnieszka.blogspot.com/search/label/Etap%20%20%22intro%22%20-%20wprowadzaj%C4%85cy

    Jak będzisz miała pytania to pisz. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  153. Agnieszko rozumiem zasadę wprowadzania jednego produktu raz na cztery dni, ale czy podawać każdy produkt stopniowo zwiększajac ilośc? Tzn jesli od jutra chce pisać banana to zaczac od małego kawałka, obserwowac i ewentualnie zwiększać lub zmniejszać ilosc?

    OdpowiedzUsuń
  154. Witam:) Dziekuje za odpowiedz na pytania. Mam kolejne: czy kurkume moge juz wprowadzic w pierwszym etapie(przed dieta zawsze do gotowania uzywalam), czy probotyki sa niezbedne czy mozna wprowadzic je jak jelita troche sie podlecza, czy jesli po zjedzeniu bananow 3 dni z rzedu o innych porach mam uczucie kwasu w przelyku to powinnam je juz odstawic, dzis mam podobny problem po zjedzeniu plackow z marchewki, jak jadlam troche w rosole, nie bylo tego problemu. Dodam, ze w kwesti wyprozniania jest poprawa zarowno u mnie jak i synka. Bartus gorzej sie zachowuje, denerwuje sie szybciej niz wczesniej i bije sie po twarzy, czasem z tylu glowy,przeciera oczy i pociera czesto nos, czesciej uderza glowa w miska z ktorym spi. Przy odstawienu glutenu i nabialu bylo o wiele gorzej ale zastanawia mnie czy te zachowanie to reakcja na zmiane diety i oczyszczanie czy na to ze moze nadal nietoleruje jajka czy marchwi. Soku jablkowego nie podawalam wczoraj i dzisiaj i znow pojawila sie mala plamka na policzku, wiec moze to nie jablka rzeczywiscie tylko marchew czy jajko, juz sama niewiem. Czy powinnam sie ta plamka przejmowac? Dodam, ze jak byl pare dni na SCD bez etapow to mial czasem plamy na cale policzki.Czy u Twego synka tez pojawialy sie plamki?
    Z przepisu na zupe z avocado na pewno skorzystam, dziekuje za post.
    Z gory dziekuje za odpowiedz i zycze milego dnia. Ania

    OdpowiedzUsuń
  155. Dobrze jest wprowadzać stopniowo, czyli rano pierwszego dnia troszkę w południe więcej i trochę wieczorem, jak nic się nie dzieje to na drugi dzien już wiecej, a na 3 i 4 sporo. Wtedy po 4 dniach mamy przetestowane ze nam nie szkodzi i zaczynamy następny produkt.

    OdpowiedzUsuń
  156. Dziękuje za odpowiedz;) a czy jesli np po małym kawałeczku banana będzie wszystko dobrze, a pi zwiększeniu ilości zacznie dziać sie cos niepokojącego to wtedy zostać przy tej małej ilości i utrzymać produkt czy zrezygnować całkowicie?

    OdpowiedzUsuń
  157. Agnieszko, wielkie dzieki za odpowiedz na mojego posta. Niestety nie mam jak odpisywac od razu bo mamy w domu calkowity zakaz wlaczania wszystkiego co moze stymulowac prawa strone mozgu czyli , komp + telewizja na pierwszym miejscu.
    Agnieszko powiem Ci , ze czytam od 2 miesiecy wzystko o tej diecie i wszedzie sprzecznosci, co gabinet dietetyczny to inny zestaw dozwolonych i zabronionych.. lekko mnie juz krew zalewa wiec wole u rodzicow pytac bo jestescie kopalnia wiedzy . Moj synej urodzil sie z malformacja odbytu ( nie mial go w ogole) w drugiej dobie zycia przeszedl 12 godzinna operacje anoplatyki czyli wytworzenie odbytu. pol roku hagerowania i do 18m kupy wylacznie po czopkach i to same kamienne kupy co 3-4 dni. Stale skierowanie do szpitalnego oddzialy ratunkowego gdyby kupy nie bylo na 4 dzien to lewatywa. Ominelismy ten problem. Zawsze dieta bogata w blonnik, uwazalam na to co moj syn je. Wspomne tez ze od 3 miesiaca zycia ze wzgledu na refluks byl na specjalnym mleku AR (zageszczona konsystencja) Kazdy lekarz ale to kazdy bagatelizowal problem zatwardzenia, colpoproktolog tylko przestrzegal ze kupa ma byc luzna zeby sie nie pokaleczyl wiec zatwardzenia bardzo grozne dla syna ale nic z tym dalej nie robili. Syn nigdy nie byl na antybiotyku, od 8 miesiaca zycia mial 3-4 razy tygodniowe biegunki + wysoka goraczka. " razy mielismy konwulsje goraczkowe z utrata przytomnosci wymagajace podania tlenu (przy 38st ! ) teraz nie moze nigdy miec temp. powyzej 37.5
    w 18 miesiacu zorientowalam sie ze cos jest nie tak, regres w mowie, stereotypie, zamykanie i otwieranie szafki (godzinami) jedna jedyna trasa spaceru. Agresja - moja twarz przypominala spótkanie z wscieklym kotem. Mowil juz praktycznie tylko mamamama w jednym ciagu ale nie wiadomo do kogo bo nie patrzac na mnie. Zero zabawy, nasladownictwa itd. bieganie w kolko i krzyk , krecenie wszystkim co sie dalo krecic od kolka od samochodu po kolka w walizkach. w ostatnim etapie gdy godzinami kazal sie hustac na hustawce i przy probie sciagniecia go z niej dostal takiej histerii ze gdyby nie obcy ludzie to stracilabym oczy bo wlosow garsc sie pozbylam. Dobra... masz wlasne doswiadczenia wiec nie bede sie rozpisywac nad urokami pelnego spektrum autyzmu.

    OdpowiedzUsuń
  158. Lekarze mnie przegonili, uznali ze jestem oszolomka bo mam zdrowego super rozwijajacego sie syna. Szukac zaczelam w necie skontaktowalam sie d Prof. Cieszynska i otrzymalam wielka pomoc - plan terapii, wskazowki co do pomocy terapeutycznych i wsparcie psychiczne, Pani Profesor zasegurowala tez ze powinnam zrezygnowac z cukru i bialego pieczywa , poszlam dalej i po ostatniej biegunce przestalam podawac mleko. Boze... pierwsza kupa bez czopka!
    i tak to twa bez czopka jestesmy nadal, od 8 stycznia czyli blisko 2 miesiace codziennie cwiczymy, cisza telewizyjno- radiowa- komputerowa. Syn tez slucha w sluchawkach codziennie 20 min. Jest super , powrocilam mowa ze zrozumieniem , mama , tata, baba, nasladuje zwierzatka na razie tylko psa , pokazuje i rozpoznaje ok. 50 obrazkow, i najwazniejsze powrocilo pokazywanie paluszkiem i od kilku dni slyszymy caly czas "Co to?" cud malina dla moich uszu.
    Przez 1.5 miesiaca nie bylo agresji , moja twarz zaleczona. Poszlam dalej od 3 tyg. wylaczylam gluten i owoce ktorymi moj synek zaczal sie obsesyjnie objadac - potrafil zjesc ok 5 bananow od razu i niezliczona ilosc pomaranczy - mysle ze ciagnal fruktoze z tych owocow zamiast cukrow. Wylaczylam owoce i kopot ktory tez obsesyjnie zaczal pic. Chcialam przejsc na wode ale tu rozbilam sie o beton - moj syn w zadnym razie nie chce pic wody. 3 tyg. poilam go strzykawka a ja mam 40 st. upaly bo u mnie koniec lata jest. ostatecznie przestal pic. , choc dosladzalam stevia ktorej u mnie w brod. Ale z ta stevia jest cos nie tak bo extraktu ma tylko jakies 4% a co z reszta? co w tym jest? za diabla nikt mi nie umie powiedziec. ok .. jedziemy dalej:) bo odstawieniu glutenu i owocow zaczal obsesyjnie tym razem jesc ziemniaki.. i to w ilosciach ktore mozna powalic doroslego , kazde konczenie posilku to wrzask i przy koncu jedzenia widze strach w jego oczach ze konczy sie na talerzu. pozniej wilki placz. Agnieszko od kilku dni po zimniakach od razu robi kupe, bardzo brzydka - rzadka z kawalkami miesa czy ziemniakow ze sluzem i za kazdym razem sluzu wiecej. Przed wczoraj sie przerazilam ta kupa i odstawilam ziemniaki. Przeczytalam Twojego bloga nie do konca , ale ugotowalam wczoraj rano 4 godzinny rosol i wczoraj podawalam caly dzien rosol+ zmiksowane mieso + dynie (wszedzie pisza ze marchewki gotowaniej nie wolno) Jadl caly dzin to wczoraj i przyznaje sie .. zrobilam kompot z 2 jablek.. Boze jak on to pil! rozdzielilam ok. 600ml na caly dzin.
    Dzis podaje nadal rosol rano dostal z marchewka (wszytko miksuje na papke) Co widze? od wczoraj zero wzdetego brzuszka!!! a mial jak pilke tn brzuszek i jego gazy nie powalaja jak zawsze , ogolnie tylko wieczorem puscil z 3 "baki"
    Prosze doradz mi czy ja ten kompot moge podawac do picia? Dopiero 19 marca nas przyjma w tej fundacji.. czyli moj syn nadal bez witamin, probiotyku , psycholog kazala podawac witaminy dla doroslych Supradyn ale to ma cukier!!!wiem ze nic nie wiem mam zalamke z tym jedzeniem. Od 3 dni Tomek ma nawrot stymulacji, stereotypii i placzu, caly dzien na moich rekach. Pomoz mi sensownie ulozyc jadlospis. wiem ze to inna dieta ale tez ma synka z tymi problemami wiec jako matka i z praktyka mozesz mi napisac co dalej do tego 19 mam robic.

    OdpowiedzUsuń
  159. Cześć Paulina, bo chyba dobrze się domyślam że to Ty piszesz? U nas było podobnie też przechodziliśmy okres wyłączania wszystkiego, mam nawet na ten temat posta na blogu o tutaj
    http://myblog-agnieszka.blogspot.com/search?q=wywiad+w+radio+z+tamar%C4%85+mariea

    Niestety u nas to nie dało żadnej poprawy, ale nie chce Cie zniechęcać, w autyźmie dzieci reagują na bardzo różne terapie więc próbujcie.
    Domyślam się ze od 2 miesięcy czytasz nie o SCD tylko o dietach zalecanych w autyźmie. I jeśli tak, to sie nie dziwię, że pojawiają się sprzeczności, bo diet jest kilka i produkty w nich zawarte się ze sobą kłócą.

    Może przybliżę Ci to w skrócie. Popularne sa głównie trzy diety. Pierwsza, najbardziej popularna to GFCF czyli bez glutenu, bez kazeiny (białka mleka) i do tego często pojawiają się dodatki w postacie SF (bez soji, bez cukru), my mieliśmy jeszcze to rozszerzone o zakaz kukurydzy. To jest dieta najbardziej popularna i pomogła wielu dzieciom. Przyjmuje się ze organizm pozbywa się z systemu kazeiny po miesiącu, a glutenu po 9 miesiącach bez podawania tych produktów, dlatego mniej więcej po takim okresie można stwierdzić czy ta dieta coś pomaga, tzn jak do tego czasu nie widać poprawy to juz raczej nie pomoże. U nas nie zrobiła ta dieta niczego. Jak pojedziesz to tej fundacji to najprawdopodobniej własnie tą dietę Ci zaproponują.

    Druga dieta to SCD, którą ja sie zajmuję. Ta dieta jest bardziej wnikliwa i pomaga tam gdzie ta pierwsza nie dała rady. Pomaga głównie dzieciom u których występują jakies problemy jelitowe. Zasady poprzedniej diety tu się nie stosuja, pełną wiedzę na jej temat znajdziesz tu na blogu i u mnie. Nic więcej nie musisz szukać. Ta dieta leczy chore jelita, które mając perforacje na skutek ciagłego stanu zapalnego przepuszczaja do krwioobiegu masę nieporządanych substancji (czyt. toksyn, dużych resztek pokarmowych), a niektóre z nich maja zdolnośc do przekraczania bariery krew-mózg i potwornie szkodzą dzieciom. My poprzez SCD doprowadzamy do wyleczenia jelita, co powoduje ze staja się one szzczelne, patogeny przestaja docierac do mozgu i stan dziecka znacznie sie poprawia. Dopóki jelita sa dziurawe i przepuszczają wszystko jak leci nie ma mowy o prawidłowym wchłanianiu, więc jakiekolwiek suplementy byś nie kupiła to i tak nie ma znaczenia, bo dziecko po prostu ich nie wchłonie, tylko wszystko wyleci do ubikacji tak jak było podane. Będzie tylko drogo sikac.
    No to jasność na temat SCD chyba masz.

    Teraz trzecia dieta GAPS. Ta dieta jest bardzo podobna do SCD. Też koncentruje sie na leczeniu jelita, a bardziej bym powiedziała utrzymywaniu jelit w zdrowiu. Dla mnie jest ona świetna jako kontynuacja diety SCD, ponieważ na SCD jest się około 2-3 lat i po tym czasie jelita powinny być zdrowe i wtedy warto przejśc na GAPS, nieco mniej restrykcyjnej dla utrzymania dobrej kondycji jelit.

    Podkreślam to, że w przypadku autyzmu dieta jest ogromnie ważna.

    Musisz zdecydować czego chcecie.

    OdpowiedzUsuń
  160. Czy synek był szczepiony? Bo jeżeli tak to jestem pewna ze ma słabą odpornośc i jelita mu siadły właśnie z tego powodu. Najbardziej szkodzą zywe wirusy w szczepionkach z MMR. ja się nie dziwie ze po 4 dniach zalecają lewatywę, i choć nie jestem jej zwolenniczka to oni maja racje. Po takim czasie bez kupy trzeba ją zrobic. No ale najwazniejsze, aby do takiego stanu nie dopuszczac i zapobiegać, a na tym się nie koncentrowali, jak piszesz. Podawałas dużo błonnika myśląc ze robisz dobrze, ja się nie dziwie, bo każdy nie wtajemniczony tak właśnie by zrobił. jednak musisz wiedziec ze chore jelita nie radza sobie z błonnikiem i on tylko pogarsza ich stan. Zalega w jelitach tworząc złogi na których wspaniale pasą się niepożądane w jelitach bakterie. Tworzysz im wymarzone środowisko do rozwoju i prosperity. tego mleka nie znam. czy te nagłe biegunki drgawki z koniecznościa podania tlenu to nie był przypadkiem NOP ( niepożadany odczyn poszczepienny)? Przeanalizuj. czy nie pogorszyło sie po szczepieniu odra, świnka, rózyczka? Jak odstawiłas gluten to syn zaczął obsesyjnie szukac skrobi, dlatego te ziemniaki. Jeżeli on obsesyjnie szuka węglowodanów to dla mnie jest bezwzględne wskazanie na słusznośc SCD. Synek wykazuje takie objawy jak (przepraszam za to porównanie) głód narkotyczny, głod na alkohol. On ma taki głod na węglowodany. One tez mają dzialanie opioidalne i u niektórych ludzi wywołuja uzaleznienie. No ale to jest tylko znak, że jeśli go ich pozbawimy to będzie bardzo trudno na początku, bo będzie przechodził okres wycofania, ale że to mu pomoże. Nie możesz tak robić ze odstawiasz jeden, a podajesz inny. Dlatego to trzeba zrobić pod kierunkiem ( mam na myśli SCD). Od 3 dni Tomek ma nawrót gorszego zachowania bo zmieniłaś zywienie, zabrałaś to co go, a w zasadzie nie jego tylko te świnstwa które zyja w jego jelitach , pasło i one teraz szaleja w środku i czynia pogorszenie u dziecka. Paulina zastanów się najpierw czy chcesz tej SCD. Jeżeli tak, to musisz najpierw zrobic intro porządnie. Czyli bez dyni. Bez stewii. Dokładnie tak jak opisuję w poście etap intro. Tylko pamiętaj, jezeli zaczniesz SCd to potem jak pojedziesz do fundacji i Cię beda namawiac na GFCF to juz trudno, trzeba się trzymac SCD, bo nie da się stosowac jednej i drugiej diety jednocześnie, bo maja sprzeczne zalecenia. SCD jest dobra tez dlatego, ze po trzech miesiącach jej dokładnego stosowania ( tu jest ważna maniakalna dokładność i przestrzeganie reguł) masz juz wyraźny obraz czy ta dieta pomaga dziecku. Jak nie pomaga to szukasz czegos innego. Duzo siły życzę i czytaj, czytaj:)

    OdpowiedzUsuń
  161. Witam Agnieszko:)
    Dzisiaj mialam wizyte z Bartkiem u specjalisty od dzieci i diagnoza wstepna ASD. Teraz musza porownac raport z przedszkola i language therapy(zyjemy w Anglii), moze dodatkowa obserwacja ale lekarka dala jasno do zrozumienia,ze to autyzm. Bartek nadal bije sie po twarzy, nie moge na to patrzec a wczoraj dal takiego czadu ze ani ja ani moj brat co w weekend przyjezdza mi pomoc przy Bartku juz nie mielismy sily i nerwow:/ Dzis podalam 3 kubki tego rozcienczonego soku jablkowego i znowu ta plamka, nawet w tym samym miejscu. Zrobie 2 dni przerwy i znowu sprawdze. Dluzszej przerwy nie moge robic bo synek zaczyna miec zatwardzenie(glownie jajka i kurczaka je) a ostatnio znowu nie chce wody pic. Robi kupke co drugi dzien i dzisiaj nie byla juz tak uformowana jak wczesniej tylko straszna maz aczkolwiek bardziej zbita nie przed dieta i zolta nie zielona. Czy to o swiadczy ze cos zle robie, cos mu szkodzi czy raczej normalne? Na szczescie rosol pije, choc nie duzo ale trzy razy dziennie. Niewiem czy te banany nadal mam jesc skoro kwas po nich czuje i boje sie tez Bartkowi ich dawac, bo ponoc jak matki organizm czegos nie toleruje to ponoc i dziecka tez, ile prawdy w tym nie mam pojecia. Co o tym myslisz? I chcialabym dowiedziec czy moge dodawac kurkume na pierwszym etapie legalnie i np. wzbogacic rosol o natke pietruszki seler naciowy czy por(oczywisci warzywa wyrzucilabym po ugotowaniu)i czy musze juz podawac probiotyki?
    Z gory dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam, Abia

    OdpowiedzUsuń
  162. Agnieszko, bardzo Ci dziekuje za odpowiedz!
    Wlasnie nastawiam znowu rosol, teraz juz scisle wg. Intro
    Zero stevi zero dyni.
    Prosze powiedz tylko czy mam robic ten sok do picia ? czy nie bedzie tak , ze tomek bedzie obsesyjnie chcial tego soku? czyli fruktozy z owocow?
    Bede jechac wg. etapow. Obojetnie co mi powiedza w fundacji bde sie trzymac SCD bo widze , ze caly czas cos nie gra z ta ktora utrzymujemy, za duzo sprzecznych informacji a ja chce zeby Tomek poczul sie lepiej. Do fundacji jade wylacznie po skierowania na badania bo nikt mi ich nie chce wystawic, i po witaminy ktore tam moge kupic. Prosze Cie Agnieszko napisz mi czy mam tylko 4 posilki podac z Intro czy np. jak Tomek za godzine po zjedzeniu placze i wola mniam to moge znowu dac rosol? i z tym piciem bardzo Cie prosze. Ile dni prowadzic Intro? Jeszcze raz najmocniej dziekuje za odpowiedz.
    p.s Konwulsje wystapily jak dla mnie bez wzgledu na szczepienia bo Tomek byl wtedy 3 misiace po szczepionce i ponowne konwulsje mial w styczniu w tym roku tez dlugo po szczepieniu.
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  163. Agnieszko, u mnie nie ma pietruszki w korzeniu.. Rosol zrobilam z kurczaka, 10 marchewek, 2 cebule i seler. jest pietruszka zielona - listki ale nie iwedzialam czy dac do rosolu i w koncu nie dodalam.
    Pozdrawiam i czekam jak znajdziesz chwilke na odpowiedz.
    ps. Tomek budzi sie dzis w nocy regularnie co 30min. cos go meczy...

    OdpowiedzUsuń
  164. Ania: z tego co piszesz to nie robisz nic źle, tylko za wszelką cenę postaraj się aby ilośc poszczególnych poakrmów jakimi teraz dysponujecie była o ile to możliwe jednakowa. Aby (w miarę możliwości ) nie karmił sie tylko jednym lub dwoma pokarmami tylko równo wszystkim co dozwolone. Na tym sie skoncentruj. Ja osobiście nie wierze w ta teorię ze co organizm matki nie toleruje to dziecka też. Dawajmu banany. Ja nie toleruję awokado (ciezkie bóle brzucha i wstręt nawet do zapachu) a on się zajada ze smakiem. Kurkumę możesz wprowadzić po intro. Te warzywa tez możesz dodać a potem wyrzucić. Masz takie probiotyki które sa legalne na diecie?

    OdpowiedzUsuń
  165. Paulina: ten kompot dawaj mu owszem , ale rozcieńczony , aby tak ledwo ledwo było, a jak macie upały to musi dużo pić, jak nie chce wody to niech pije letni rosół. Innych opcji teraz nie ma, a swoją drogą to podsuwaj tą wodę co jakiś czas, może po miesiącu sie nauczy i chetnie będzie pił. Możesz mu podawać nawet tyle jedzenia, że pęknie. Nie musza być 4 posiłki. Ilośc jest bez znaczenia. 3 dni na intro wystarcza, jak chcesz pociagnij maksymalnie do 5. Już mi sie pomieszało kto o to pytał, ale do rosołu można dodać te wszystkie selery naciowe, pory itp. byle je potem wyrzucić.

    OdpowiedzUsuń
  166. Agnieszko, dziekuje za odpowiedz.
    Relacja z polowy dnia. Tomek wstal o 7 rano wypil 200ml rosolu, za pol godziny zjadl rosol ze zmiksowana marchewka + kurczak, po czym oczy moje nie wierzyly bez placzu i wrzasku wstalismy od stolu i zamiast pedzic do kuchni krzyczac "mniam" poszedl sam do siebie i polozyl sie na lozku. Po 20 min. takiego lezenia - nadal bez krzyku, placzu pobawil sie zabawkami , wysluchal w sluchawkach 20 minut sylab i rzeczownikow i poszedl spac. Jezu... chwilo trwaj!
    Brzyszek bez wzdecia i bez gazow. zaraz robie kompot bo boje sie o zatwardzenie.
    Sciskam!
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  167. Witam Agnieszko:) Dziekuje za odpowiedz. Probiotyku jeszcze nie mam i zastanawiam sie nad kupnem, nie wiem czy juz sa niezbedne na tym etapie, czy sie wstrzymac czy tez poczekac az jogurt bedzie mozna jest. Przeczytalam w necie ze nie warto probiotykow zazywac jak i kupnych jogurtow bo bakterie te potrzebuja dogodne warunki do rozwoju, w kupnych jogurtach np. wiekszosc ich wymiera juz w trakcie pakowania jogurtu i sa tam znikome ich ilosc. Z probiotykami z kolei,ze nie docieraja do jelita tam gdzie powinny bo w zoladku kwas neutralizuje(zalaczam link z krotkim filmikiem jakbys mogla zerknac https://www.youtube.com/watch?v=L9CEOMxfC2U ) wiec moze lepiej poczekac na wprowadzenie jogurtu SCD (tam na pewno przetrwaja) zamiast wyrzucac pieniadze w bloto. Co o tym myslisz?
    I nie wiem czy takie banany sa ok jak na zdjeciu w linku http://www.healthhomeandhappiness.com/bananas-on-scd-uses-and-tips.html maja ponad10cm do ok 15 cm ale nie sa to baby bananas jak tu na zdjeciu: https://www.google.co.uk/search?q=baby+bananas&newwindow=1&rlz=1C1AVNC_enGB558GB558&espv=2&biw=1366&bih=667&tbm=isch&source=lnms&sa=X&ei=ePD2VJezO-O17gbKj4CoDQ&ved=0CAcQ_AUoAQ&dpr=1
    Na pecanbread pisza o tiny bananas , czy maja na mysli baby bananas czy te co na zdjeciu z pierwszego linku, bo juz sama nie wiem. Nie chce podac zlych i zepsuc calej diety. Czy moge je smialo podawac?
    Zycze milego dnia, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że przy potencjale jogurtu SCd wszelkie probiotyki to marnowanie pieniędzy. Jogurt powinien być wprowadzony przed rozpoczęciem trzeciego etapu, nie jest to ścisła wytyczna, ale na pewno nie można go wprowadzic od pierwszego dnia na diecie i tak jakos sie przyjęło ze ten okres na zbiegu 2/3 jest najlepszy.
      Te banany wyglądają na normalne, bo te baby są bardziej zakrzywione w półksiężyc i nie takie grube w obwodzie z tego co je widywałam w Stanach. Te na zdjęciu wyglądaja na zwykle ale krótkie i myśle ze sa ok jako gatunek. Jak masz wątpliwości to kupuj te duże po prostu. Nie wiem co oni mieli na myśli pisząc tiny bananas, bo te baby sa z natury tiny, i bądź tu mądrym;) Miłego dnia wzajemnie!

      Usuń
  168. Witam Agnieszko,
    Moje dziecko wczoraj bylo samym "zlotem" w ogole zapomnial o kuchni z ktorej nie mozna go bylo wyciagnac przez 14 dni. Jak zjadal porcje i prosil o dokladke to dodawlam lyzeczka sam rosol do picia. Konczenie posilku bez placzu i lez, nie szukal obsesyjnie jedzenia. Nie chcial pic kompotu ale bardzo chetnie pil letni rosol. Zjadl caly gar rosolu! polowe marchewki i z kurczaka: cala duza piers, udo z podudziem i skrzydelka (przez caly dzien) Rosol gotowalam w najwiekszym garze jaki mam myslac ze to na 2 dni.. ale w nocy juz nastawiac musialam na dzien dzisiejszy bo rosoly nawet kropla nie zostala:) Rozcienczylam tez sok wycisniety z jablka i przecedzony 2 razy w ilosci 1:4 - wypil i wyl z 15 minut chcac jeszcze ale wiecej nie podalam - nie wiem ile razy dziennie to moge podac. Kupila w sklepie dietetycznym zelatyn bezglutenowa , naturalna ale z wora bez etykiety i bardzo mam duze opory zrobic na tym galaretke.. wiec nie zrobilam bo jak galy nie widzialy to juz nie wierza..
    Nie bylo niestety kupy czyli od soboty nie robil. Dzis rano wstal i wypil ok. 260ml rosolu letniego za pol godziny 2 jajka na twardo i chcial dalej pic rosol wiec podalam ok. 150ml rosolu. Dzis jest rozdrazniony, powrot do kuchni ale juz bez takiego obledu, jest w lekkim szoku ze jak krzyczy "mniam" to ja z usmiechem serwuje rool lub kurczaczka z marchewka.
    Widze ze cos go meczy i boli.. po jedzeniu siedzielismy na balkonie i mowie mu ze trzeba kupe dzis zrobic ( normalnie to jest to caly cykrk ktory trwa jakies czas tj. szukanie odosobnienia, tupanie szybkie nozkami, wykrecanie sie w dziwnych pozycjach, usilowanie parcia az jest czerwony jak burak )
    I tak sobie mowie do nigo o tej kupie, maly kweka ale bez zadnych oznak robienia i pokazuje mu na pieluszcze ze czekamy na kupe a tu szok:)))) pielucha z niespodzianka:) nie zorientowalam sie bo nie smierdziala jak zwykle tylko byla malenka co prawda ale najpieknisza kupa swiata :)) nie bylo sladu sluzu, nie za twarda i nie za miekka. Na razie poszlo tylko troche ale dla mnie to dobry znak.
    Teraz zasnal , pomimo stekania to od rana jest bardzo kontaktowy, moja corka szukala przed wyjsciem kluczy a tu zonk.. Tomek poszedl i bez slowa przyniosl klucze ze stolu w kuchni, corce malo oczy nie wyszly na wierzch:)
    Sam si prosil o sluchawki do sluchania wyrazow dzwiekonasladowczych i spokojnie przerobilismy ksiazeczke. Ale czuje ze go boli brzuszek. To tyle z pierwszej doby INTRO :)
    Agnieszko dzieki za czas jaki tu poswiecasz nam rodzicom, ja czuje sie w tym wszystkim jak slepiec ktory stoi pierwszy raz na srodku autostrady. Zadzwonili z fundacji ze jakas rodziny nie potwierdzila wizyty i wskakuje na ich termin. Agnieszko prosze cie jakies bys na moim miejscu zrobila wpierw badania?
    Chcialabym pelna morfologie, nie wiem jakie badania sie robi na okreslenie witamin i mikroelementow jakich brakuje w organizmie, i na pewno chce TSH, T3 i T4 i antyciala ATPO
    Sama mam Hashimoto wiec dla spokoju chce zeby to zrobili. Kal na bakterie i pasozyty
    Scizkam!
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  169. Sciskam mialo byc:) Jezu.. analfabetyzm wtorny.

    OdpowiedzUsuń
  170. Agnieszko, jestem po wizycie w fundacji, musze to wszystko przetrawic...
    Bardzo cie prosze o odpowiedz czy moge na Intro to podac? :
    -placuszki z kurczaka (zmiksowany gotowany kurczak wymieszany z ubitym jajkiem smazony na placuszki)
    -duszony kurczak
    -duszony indyk
    - duszona polędwica wieprzowa
    - rosół z wołowiny
    - rosół z wołowiny z kuleczkami zmielonej wołowiny

    Wczoraj wieczorem Tomek sie zalatwil, troche tego bylo ale nie na tyle po tylu dniach jedzenia.
    Dzis po ostatnim posilku od godziny 20 byl horror, placz rozdzierajacy placz. pokazywal mi brzuszek, przeplakalismy oboje do 12 w nocy. Dostal tez wysypki na piersiach i brzuszku. Podejrzewam marchew - mam odstawic marchew?
    Bardzo cie prosze o odpowiedz bo nie wiem co mam jutro rano zrobic. Nie zostawiaj mnie teraz:)

    OdpowiedzUsuń
  171. Agnieszko, zjadl troche rosolu z marchewka i biegunka po 10 minutach + ulanie sie pokarmu... ni wiem co mam robic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto to napisał? Bo nie wiem o którego dzieciaczka chodzi?

      Usuń
  172. Agnieszko , przepraszam to ja Paulina. Prosze cie napisz co maz zrobic z ta marchewka, noc byla straszna , do 1 w nocy na rekach. Wycie takie ze chcialam isc do szpitala. Zaczelo sie po jedzeniu, chcial wiecej ale juz nie bylo co bo caly gar zjadl.. i ostatniposilek byl naprawde obfity. po tym ulalo mu sie i pokazywal na brzuszek. Cale pierwsi wysypane czerwonym grysikiem i plecki. Rano dzis wstal wypil 300ml rosolu i dalej "mniam" odczekalam pol godziny i dalam kuczaczka + 2 marchewki i podlalam rosolkiem (zmiksowane) za 10 min. kupa biegunkowa i ulany pokarm.
    teraz wstawilam poledwice wolowa czy odstawic marchew ale rosol z niej gotowac? Bylismy w fundacji wczoraj zlecone wszystkie badania szczegolowe + badania w stanach. Psychiatra powiedziala ze z wywiadu jaki Tomek byl a jaki jest rezulaty sa imponujce, na razie nie ma witamin ani probiotyku do czasu az nie bedzie miala wynikow badan. Powiedzialam ze robie INTRO i jaka dieta , powiedziala ze sa dobre efekty tej diety i kontynuowac. Pierwszy raz mialam uczucie ze ktos mnie rozumie a nie jak oszolomke traktuje. Prosze ci o odpowiedz bo ja nie wiem co mam zrobic..
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A który to dzien? Czy to jest dalej intro? To sa istotne informacje. czekam na odpowiedź.

      Usuń
  173. Tak, dzis mamy 3 dzien INTRO
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulina rozumiem że od początku intro to jest taka pierwsza reakcja na to samo jedzenie , które przez dwa pierwsze dni tolerował ładnie? Czy na pewno nie ulało sie z nadmiaru? Lub z powodu płaczu? Jak on sie zachowuje na tym intro, czy się pogorszył w zachowaniu?

      Przede wsystkim to spokojnie. Nic złego sie nie dzieje. Biegunka może być wyrzuceniem zdechłych patogenów. Podaj mu węgiel, wyłapie je i opanuje sytuacje w środku. Czy ta kupa ostatnia miała neistrawione fragmenty jedzenia? Czy była lepsza niż te przed dietą?
      Możesz na marchewce gotowac rosół, jak chcesz to jej potem nie podawaj przez kilka dni.On ma typowe objawy "głodu" na węglowodany, one są opioidalne, wywołują uzależnienie. Zjadł obfity posiłek + płacz = idealne warunki do ulania. To że dostał wysypki można interpretować na dwa sposoby: 1) wyrzuca z siebie patogeny, 2 ) uczulenie. Nie ma sposobu aby teraz dowiedziec się które jest właściwe , to pokaże czas. Przy uczuleniu problem będzie się nasilał, przy reakcji die-off malał z upływem dni. Polędwica nie jest najlepszym miesemn rosól, bo ma mało tłustego, nie wyjdzie smaczny, lepszy byłby szponder. Zebys przypadkiem nie podała mu wieprzowiny, jest za cięzka do strawienia. Indyk ok, cielecina ok. Wszystko jest ok. Nic się nie martw. Ciesz sie ze znalazłas kogoś kto Cie zrozumiał:) Jak na intro jest tak źle to tylko dobrze wróży.

      Usuń
  174. Agnieszko to pierwsza taka sytuacja, pierwszy dzien byl fantastyczny. Bardzo mozliwe ze z nadmiaru bo on histerycznie chce nadal jesc, zjada potezny talerz i na koniec placz i "mniam" tak jakby nic nie zjadl przed tym. Stan zachowania wczoraj straszny ale to zaczelo sie wieczorem od ostatniego posilku. Kupa nie miala niestrawionych kawalkow bo ja miksuje na mus. Przed dieta to byla tragedia , cale kawalki jedzenia + sluz. Wiem ze jest na glodzie ale to wyglada potwornie, przeplakalam cala noc. On jak jadl ostatni posilek to tak sie darl zeby szybciej dawac do buzi ze zaczaal sie sam bic po twarzy i ciagnac za uszy.. jezu myslalam ze sobie uszuy oderwie, cala twarz mi podrapal. To bylo dla mnie zbyt wiele , wylam do 5 rano. Ile ten glod moze trwac . blagam cie Agnieszko odpisuj mi bo ja jestem bliska zalamki. Ile tego wegla? Bardzo duzo sika , pampersy zmieniam co godzine i sa jak namoczone w wannie.

    OdpowiedzUsuń
  175. Agnieszko a ugotowana poledwice wolowa zmielic i w rosolku drobiowym podac?
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  176. Tem głod może trwać około 5 dni. Niestety. Masz kogoś do pomocy? Czy możesz sama wyjśc na spacer choćby na 20 minut dziennie zeby się wyciszyć|? Nie ma rady, pomyśl jak zachowują się narkomani na głodzie albo alkoholicy czy palacze. Przepraszam, że takie porównanie ale niestety to tez jest uzależnienie. Jeżeli tylko Tomek je i pije cokowlwiek to nie masz co rzmyślac tylko musisz przetrzymac. Mozesz zmiksowac tą wołowine i podać choć ja sugerowałabym raczej indyka. Mięso czerwone ma to do siebie ze jest cięzko trawione i lubi tworzyc złogi zalegające w jelitach. Leć po indyka, lub kaczkę, a najlepsza by była gęś. Dobrze ze sika, niech pije. Wegiel jeden rano, jeden w polowie dnia i jak zobaczysz ze sie uspokoił to na wieczor juz nie dawaj. Gdyby dalej tak było to daj. Po trzech daj znac czy się uspokoił. Trzymaj się bidulko, potem już będzie łatwiej.

    OdpowiedzUsuń
  177. Dziekuje ci za odpowiedz.Nie podam wolowiny . U mnie nie kupisz indyka czy kaczki chyba ze na zamowienie a to ok. 2 tyg. czekania. Teraz spi nie zjadl obiadu, rosol z roztrzepanym jajkiem. Zrobilam mu rozcienczony sok do picia z 1 jablka. Wytrzymam.
    Jak on wytrzymuje to ja to zniose wszystko - wazne ze wiem ze jest ok.
    dzis ma urodziny konczy dwa latka - i znow wyje...
    Normalnie silna baba jestem ale lapie jakas depreche straszna a wiem ze nie moge sobie na nia pozwolic. Ja Agnieszko nie moge nigdzie sama wyjsc. Musze to przezyc i tyle. jeszcze raz dzieki

    OdpowiedzUsuń
  178. Jak myslisz ile jeszcze tego INTRO?
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już Twoja decyzja. Trzy dni wystarczy. Jednak wygląda na to ,ze teraz dopiero rozpoczęła się rewolucja w jego organiźmie, bo 1 dzien był spokojny wiec pewnie dobrze by to zrobiło tym francom siedzącym w środku zeby je jeszcze trochę pomęczyć. Ale pamiętaj, max 5 dni.

      Usuń
  179. Dzieki Agnieszko, dzis jest 3 dzien. Przetrzymam go jutro na rosole z miesem, prosze cie co polecasz jako wprowadzenie jednego produktu do I etapu?

    OdpowiedzUsuń
  180. Wyybierz sobie cos z czego potrafisz wymyslic najwiecej roznorodnych potraw. Nie ma znaczenia co bedzie pierwsze. Przenies dyskusje pod aktualnego posts no tu jest za duzo komentarzy.

    OdpowiedzUsuń
  181. Dobry Wieczór
    Agnieszko juz ponad trzy tygodnie jak jesteśmy na diecie. Ignas robi coraz lepsze kupy, ale zdarzyła sie tez dwa czy trzy razy słaba kupa, spieniona, raz ze śluzem. Ignas wyciszył sie, nie biega, ale teraz jest w druga stronę, tzn jak wcześniej nie mogłam go zaciągnąc na wózek tak teraz nie moge go z niego spedzic, wydaje sie byc bez sił. Mimo iż to trzy tygodnie to on non stop szuka jedzenia, jeszcze chyba nigdy od czasu diety nie był najedzony, głód nie mija. Kolejna rzecz to fakt, ze porzucił dotychczasowe zabawy, puzzle, które tak uwielbiał, wszystkie gry edukacyjne, nie mozna go niczym zainteresować, a to także ma swoje podłoże w tym nieszczęsnym jedzeniu, bo jak tu myślec o zabawie klockami czy innymi skoro głód taki sie czuje(tak to wyglada). Ponadto wszystko jest na. "Nie", kąpiel, spacer, juz nawet ubieranie sie stanowi problem czego wcześniej nigdy nie było. Spójrz na o trzeźwym okiem, bo my mętlik mamy w głowie i nie wiemy czy taka kolej rzeczy moze byc normalna, bo z jednej strony jelita wyraźnie krzyczą o pomoc skoro kupy robią sie normalne, a z drugiej nastąpiło pogorszenie w zachowaniu, nie wiemy jak to ugryźć. Pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
  182. Magda cieszę się ze kupy lepsze, to że okazjonalnie zdarza się słaba jest normalne. Czy on stracił na wadze od rozpoczęcia diety tzn bardziej mi chodzi nie o fakt straty wagi na poczatku, bo to jest normalne, ale spróbuj wyłapac czy ta tendencja postępuje. Jezeli się unormowało to jest w porządku. Przekarmianie go nie bardzo mu służy, postaraj sie, aby menu które danego dnia spożywa nie było z przewagą cięgle tego samego tylko jak najbardziej różnorodne. Jak wiele dotychczas wprowadziliście? Nie mam wątpliwości co do tego, że jelita musza być wyleczone i dieta jest potrzebna. Podajesz mu witaminę D3? Spróbuj zwiększyć w menu banany i szpinak. Zrób mu morfologię i badanie moczu, poziom żelaza. Trzy tygodnie to jeszcze nie jest niepokojący obraz , ale na pewno trzeba się temu przyglądac. Gdyby sie okazało, że minie dwa miesiące, a on dalej będzie taki jak opisujesz, no to mamy problem. Nie piszmy na wyrost, ale daj sobie dwa miesiące czasu przy pełnej obserwacji i zrobieniu badań. Mam nadzieję, że to przesilenie wiosenne, choć to tylko jedna z opcji.

    OdpowiedzUsuń
  183. Dziękuje za odpowiedz. Wprowadziliśmy w zasadzie prawie wszystko z etapu pierwszego. Witaminę D3 dostaje, dozwolona na diecie, dostaje tez tran dozwolony. Krew i mocz robiliśmy tydzień przed dieta, wyniki dobre, żelazz dobry poziom, lekarz który to widział stwierdził, ze Ignas mógłby nie jest kilka dni z tak dobrymi wynikami. zapomnialam napisać, ze Ignas ma często przekrwione białka i ogólnie zaczerwienione oczy. Zaczynamy sie o niego martwić. Masz jakies podejrzenia poza tym przesileniem? Wiem, ze to krotki czas, ale dziwi nas czemu zrobił sie taki markotny, marudny i niechętny do wszystkiego. Zastanawiamy sie czy to nie jest jakiegoś rodzaju bunt, bo tata nagle jest "be" , za to ja, mama na piedestale, mama musi wytrzeć rączki, zmienić pampersa, wziąć na rączki. Moze jedno i drugie na jakis związek. Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda dlatego tak podkreślam te badania, bo znam z doświadczenia osobistego, że wyniki moga sie zmienić diametralnie w przeciagu zaledwie kilku dni. Chciałabym wykluczyc możliwość że u Ignasia rozwija się jakas inna równoległa choroba. To jest ważne, aby ustalić czy krew i mocz sa w normie. A to ze badania były robione przed dieta to lepiej, bo będziesz miała świetne porównanie. Jak wykluczymy ewentualnośc jakiejś innej choroby, to łatwiej będzie podejmować decyzje co dalej robić. No, a byc może to tylko kwestia psychologi, widzi że teraz dużo bardziej sie nim przejmujesz i uzywa tego - po prostu inteligentne dziecko. Nie wiem, nie znam go. Pomyśl.

      Usuń
  184. Dzien Dobry Agnieszko
    Tyle czasu czekałam na paczkę z enzymami ze stanów, a dziś kurier przyjechał i moje rozczarowania, bo sie pomyliłam i zamówiłam enzym cokolwiek dpp IV zamiast enzym dpp VI forte ;( czy robi to jakaś poważna różnice? Poprostu tamte Ty mi poleciłaś, nie wiem skąd ta moja pomyłka, gapa jestem. W kazdym razie w opisie wyczytałam, ze te działają bardziej kompleksowo. Widzę tez, ze są dozwolone, ale wstrzymam sie z podawaniem do czasu Twojej opini. A i jeszcze jak ewentualnie mam je podawac? Ignas raczej nie połknie tego chętnie, a nie wiem czy moge to otwierać i wysypać poprostu proszek. Czekam na jakies wieści. Dzi

    OdpowiedzUsuń
  185. Przepraszam, nie Podpisałam sie z pierwszym komentarzem, tu Magda. Agnieszko wymieniasz ten enzym tez w dozwolonych, ale na opakowaniu skrobia ziemniaczana nie jest wymieniona jako "free of" ;( chyba wydaliśmy kupe kasy na nic ;( Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A możesz mi przysłac fotkę etykiety na kucibaba@gmail.com?

      Co do podawania to kapsułka do każdego posiłku. Zakładam ze kapsułki nie połknie więc to otwierasz i podajesz na łyżeczce bezpośrednio przed posiłkiem. Mogłabyś to równeiz wymieszać z jedzeniem ale wtedy musiałoby zostać bardzo szybko zjedzone inaczej potrawa zacznie sie rozkładać i śmierdzieć jak wymioty.

      Usuń